Słowa Konstantej
To musi być młodociany osobnik.
Lepiej ich unikać.
Może powinnam znowu zająć się ogrodnictwem.
Bardzo rozsądnie.
Ciekawe, co spowodowało tak silny wzrost?
Musimy uważać, żeby nie uderzyć w nie łodzią.
Chyba nie rozrabiasz? Co, Wigfryda?
„Na ogień Hel” to tylko takie powiedzenie, złotko.
Ach, złotko. Witaj, Wigfryda!
Mówiłam, Wigfryda, abyś nie biegała z włóczniami. Tsk.
Tu kończy się twoja saga, Wigfryda!
Doceniam twoje poświęcenie dla przetrwania grupy, Wigfryda.
Cóż za anachronistyczna bzdura.
Obawiam się, że to kolejny twór niezgodny z historycznymi realiami.
Cieszę się, że zainteresowała się bardziej defensywnymi taktykami.
Doskonale zachowane.
Potrzeba jeszcze tylko kawałka liny, żeby go unieruchomić.
Maxwell! Widzę, że wróciłeś do dawnych nawyków!
Wzniecamy sobie pożary, Maxwell? Uważaj na siebie.
Ach, złotko. Witaj, Maxwell!
Szczypie, czyż nie, złotko? Pozwól, iż przyniosę ci serce.
Do trzech razy sztuka... Ale co, gdy od razu przybędzie nauka? Zginiesz!
Drzemie w tobie dobro, Maxwell.
Nie wpuszczę TEGO do MOJEJ biblioteki!
Dość igraszek, młody pajęczaku.
Kto ci dał zapałki, Webber?
Ach, złotko. Witaj, Webber!
Jak już zostaniesz wskrzeszony, to zorganizuję ci kolorowy bandaż, dobrze?
Ktoś musi cię nauczyć dobrych manier, Webber!
Jesteś uroczym chłopcem. Webber.
Przedziwna czaszka.
Cóż za uroczy pajęczak!
Kolejny szkodnik ogrodowy.
Wendy! Dość tego, młoda damo!
Kto ci dał łatwopalne materiały, Wendy?
Ach, złotko. Witaj, Wendy!
Tak przecież być nie może. Znajdźmy ci serduszko, Wendy.
Ktoś musi cię nauczyć dobrych manier, Wendy!
Jesteś bardzo miła, Wendy. I tak wyjątkowo utalentowana do panowania nad duchami!
Śmierć to nie koniec.
Zdaje się, że wprowadza w stan bobropodobny.
Artystyczne przedstawienie Branta canadensis.
Ktoś się na tym poślizgnie, kochanie.
Mowa jego ciała mówi wystarczająco wiele.
Tylko do mnie nie przychodź, gdy się sparzysz, złotko.
Ach, młody mim. Witaj, drogi !
Biedne złotko. potrzebuje serca, które byłoby mu kotwicą w tym żywocie.
Będą krążyć opowieści o twej porażce, !
Dobry z ciebie człowiek, .
O nie, nie, nie. Nie ma mowy.