Słowa Konstantej
Kto ci rozkazuje?
Masz jakiś problem, koniu?
Jest martwe. Mam czynić honory?
Będziemy dobrymi przyjaciółmi!
Wygląda cieplutko...
Słodko-gumowata.
Trzymaj się z dala, wredny draniu.
Święta przyszły wcześniej w tym roku!
Ognia nie można tak ograniczać!
Z dużą ilością śmietany!
Nic się go nie ima!
Ten pancerz wygląda dość bezpiecznie.
Ten pancerz nie jest najlepszy.
Praktycznie nic nie pomaga.
Ten pancerz pewnie zatrzyma cios albo dwa.
Można nim komuś przywalić.
Mogłabym dzięki temu przyrządowi częściej robić fajne rzeczy.
Super! Powinnam się przebrać.
Zabić tę flagę!
Zawsze mogę na ciebie liczyć, Benio.
Pffff, założę się, że nie umie się nawet bić.
Mój!
Woow! Ale super!
Dawaj, dawaj!
Korona z piór!
OGIEŃ! OGIEŃ! OGIEŃ!
Ale świetny wieniec!
Nawet nie mam ochoty go spalić!
Nie ma szans, abym mogła dobyć tego miecza.
Brakuje klucza.
Wygląda świetnie.
Ale kolczasty!
To siekiera Woodiego.
Ta brama jest ZNACZNIE lepsza od naszej!
Czas się zbierać.
Ooooch, ja chcę! Ja!
Wyłażą z niego dranie.
Gdybym miała ochotę uderzać w różne rzeczy, to bym go nosiła.
No i jest jeszcze kostur do kompletu!
Może zostaniemy przyjaciółmi?
Ach, ten ognisty temperament.
Ogień chyba próbuje się wydostać.
Zimny drań.
Wygląda na szczęśliwe.
Mój własny ognioinator.
Jest... idealny.
Chyba potrzebuje ognia.
Widać mu żeberka!
Mam nadzieję, że nie gryzie.
Zimna pluja.