Słowa Konstantej
Ciarki mnie przeszły na jej widok.
Bardzo intensywnie myśli.
Do błyskawicznego zdejmowania siodeł.
Raz pod wozem, a raz w siodle! Ha!
Do wyścigów o mistrzostwo klasy robotniczej.
Wygląda dość złowrogo, nie?
No dobra, ktoś chce się bić?
Widzę, że lubisz wyraziste stylizacje.
Przydałyby mi się do niej jakieś czipsy.
Dzięki niej jedzenie dłużej nie będzie się psuć!
Utrzymuje zwierzęta gospodarskie w dobrym nastroju.
Widzisz morze, sól?
Hej, to mi wygląda na sól!
To jest jakieś niepokojące.
Hm, ciekawe, dlaczego to tak rośnie.
Nic już tu nie zostało.
Cześć, słony koleżko!
Ciekawe, do jakiego zwierzęcia należał ten ogon.
Ale tu piachu nanieśli!
Pudło!
Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób działa.
Co to takiego?
Świeci jaśniej niż nowojorska sieć elektryczna.
Słabiutko wygląda.
Śmiesznie pachniesz.
Może się przydać.
Wszystko, co mogłoby się przydać, zostało już zabrane.
Gorąco wykręciło jej niezły numer.
Raaaju, przy tym notatki starej Wiklińskiej są fascynujące.
Ale szybko się zapalił!
Tak to już jest, gdy budujesz coś ze słomy.
Wcale nie jest taki straszny.
Raju. Marny koniec.
Zobaczmy, czy jest tu napisane coś ciekawego.
No i to jest porządny kask bezpieczeństwa!
Szef zawsze mówił, że powinnam patrzeć na rzeczy z szerszej perspektywy.
Gotowy do rzeźbienia.
Skonstruujmy nowe.
Niezłe jak na domową robotę.
Wygląda świetnie!
Kochaj albo rzuć.
Czyż nie napawa satysfakcją?
Coś innego musi się tu wydarzyć.
Wymaga generalnego remontu.
Komuś tu by się przydała naprawa.
Sztuka jest mi zbędna. Materiały budowlane – wręcz przeciwnie.
Znakomita robota.
Coś innego musi się tu wydarzyć.
Upiorne. Naprawmy to.
Nie mogę patrzeć na te zaniedbania.