Słowa Konstantej
Kość!
Sycące.
Pycha!
Biedna pani Wiklińska...
Czytanie książki na głos przypomina słuchanie radia.
Chyba w środku nie ma prawdziwych pszczół? Haha, nie, to byłoby bezsensu.
Nie chcę się przechwalać, ale... mam odznakę w obserwowaniu ptaków.
Wendy już mi zdradziła zakończenie...
Tekst jest nieczytelny.
Zawiera wiele przydatnych wskazówek o bezpieczeństwie pożarowym! Em, czy Willow ją czytała?
Łowienia ryb nigdy dorszć. Łapiesz? Dorszć?
To powinno powstrzymać na trochę te bestie.
Mam już odznakę małego ogrodnika.
Mam już odznakę małego ogrodnika.
Może dostanę kolejną odznakę ogrodnika?
Brzmi tajemniczo!
Ta brzmi wyjątkowo tajemniczo.
Ooo, nie wspomina nawet o kosmitach!
Ciekawe, jak wyglądają niepraktyczne rytuały na deszcz?
Prawie tak użyteczna, jak mój podręcznik Sosnowego Pioniera.
Można się tyle dowiedzieć o lasach!
Uważam, że w bajkach na dobranoc powinno być więcej potworów...
Oby zadziałała na Wobie, martwię się, co z nią będzie latem przez to futro...
Ooo, to mi przypomniało słuchowisko, w którym wielka kałamarnica pożera okręt!
Może dam tę książkę panu Wolfgangowi.
Woba, przynieś!
Przykro mi, Woba, ta kość nie jest dla ciebie.
Woba! Bawiłaś się tym?
Założę się, że po rozgrzaniu będzie to można scalić.
Woba uwielbia, jak się ją czesze.
Jestem ekspertem w łapaniu robali.
To wodorosty... albo potwór morski PRZEBRANY za wodorosty.
To chyba jednak wodorosty.
Mógłbym je zasadzić w morzu.
Spakowane zapasy.
Wydajne pakowanie to często pomijana dziedzina sztuki przeżycia.
Nigdy nie słyszałem o królikoludziu! Lepiej zrobię notatki.
Żaden pionier nie odmówi!
Więc to jednak nie był potwór z bagien.
Kamuflaż!
Masło maślane.
Ciekawe, czy uda mi się go złapać.
Mam cię!
Trochę mi szkoda tego motylka.
Natura jest zadziwiająca, prawda?
To nie wróży niczego dobrego.
Pachnie całkiem nieźle.
Woba, nie podchodź do tego!
Tak! Wiedziałem!
Świetnie nadadzą się na biwak!