Słowa Konstantej
Wiesz, że niektóre drzewa iglaste zrzucają igły na zimę?
Łał! Nigdy wcześniej nie widziałem drzewa z zębami!
Woba, wybierz kartę! Dowolną!
To chyba całkiem fajne.
Woba, zjadłaś te kwiaty?
Oooch, przydatne.
Woba, nie zniszcz ich.
Woba, znajdźmy nową!
Ale ma smutne oblicze.
Do opowiadania historii o duchach trzeba będzie zgasić światło.
Czy on jest do góry nogami?
Woba, chcesz namalować obraz odciskami łap?
Naprawdę ich przypomina! Prawda, Woba?
Można tym komuś wykłuć oko! Hm, może już komuś wykłuł?
Woba, macie tego samego fryzjera?
Och! To ty!
Będzie mi go brakowało.
Biedny jeleklop…
Woba, zobacz! Nic mu nie jest!
Sposób, w jaki na mnie patrzy, jest przerażający. Ale super!
Czegoś tu brakuje. Woba! Oko to nie zabawka!
Woba, pomożesz mi to poskładać?
Przynajmniej dostaliśmy pamiątkę.
Hej! Zgubiłeś coś!
To nie może być wygodne, mieć klejnot na czole.
Jeszcze nie odrosła.
Ważne, żeby ubierać się odpowiednio do okoliczności.
Woba, pozbędziesz się zapachu mokrego psa!
Dzięki temu jest mi sucho i przyjemnie.
Dziwaczne. Wygląda jak siekiera, ale...
Chyba jeszcze nie zdobyłem w tym odznaki.
Woba, wykopałaś coś?
Robi się zimna... chyba skręciliśmy w złą stronę.
Patrz! Wygląda jak tamto radio!
Jesteśmy na tropie, Woba!
Ciepło...
Cieplej...
To chyba coś ważnego.
Może da się czymś otworzyć...
Udało się!
Patrz! Wygląda jak tamto radio!
Super, teraz mogę zbudować dok dla łodzi!
Słupki sprawią, że dok będzie wyglądał bardziej... dokowo.
Ooo, urocze!
Niech nikt się nie zbliża. To wygląda na zadanie dla sosnowego pioniera.
O rety, jak oni to tak ciasno spakowali?
Lepiej, żebym ja prowadził.
Czy to jest z prawdziwego smoka?
O raju! Kawał robala!
W środku na pewno będzie coś, co wynagrodzi nam trud.