Słowa Konstantej
Chyba widziałam straszną, nocną panią!
GLORP! ODEJDŹ!
Flrrr... zimno...
Spiczasta wskazówka nie działa. To nie moja wina, florp!
Ech, taki piękny sen...
Nie-e, potrzeba więcej rzeczy.
Ach... Jak dobrze się zamoczyć, florp!
Glurp... znam ten odgłos...
Zimno...
Już nie chcę walczyć.
Ooooooo...
Juhuu! Już nie jestem taka sucha, flurp!
G-glorp, nie bij!
Chce mi się spać, florp.
Zmęczyłam się...
Lepiej?
Słonko niedługo pójdzie spać.
Mmm-mmmm!
Nie do jedzenia.
Glurp... brzuszek boli...
Ble... zepsuło się.
Dziwnie smakuje, florp.
Nie-E.
Powinnam się podzielić z resztą, florp.
Florp! Ładne.
Widzi jak martwiak! Florp!
Mermowie silny!
Glurp! Za mocne.
Fluurp... Hrrrg...
Zmęczyłam się...
Gluuurp!
Jestem za mała... żeby nosić... takie ciężary!
Nie... podoba... mi się to...
Blerbeh...
Flurrrg...!
Niech... ktoś większy... mi pomoże...
RRRRG!
Ciemno tu...
Światło!
Oślizgłe... Super!
Niebo spada, glorp!!!
T-tak, wielkie oko lepiej zwiewać! Glurg...
Czemu ty wracać, flurt? Mówiłam, że masz spadać!!!
Glurp... to nie ja zepsułam!
Dużo się uczę!
Auć! Parzy! Nie podoba mi się, florp!
Zła roślina! Parzy w środku!
Glurg... Teraz czuję się trochę lepiej.
Ogień na niebie?
Widzi? Ja najlepszy unoszacz.