Słowa Konstantej
To coś wygląda dziwnie, florp.
Zbuduję ładny domek dla łodzi.
Lepiej wyglądałby z głową świniaka na szczycie, ale i tak nieźle.
Wygląda dość strasznie...
To być najlepsza łódź, bo moja!
Moja łódź! Wszystko moje!
Wszystko, co ma łuski, pasuje!
Mmmm, dziękuję, wytworny kucharzu!
Łuskowcy nie powinni ze sobą walczyć, florp!
Podoba mi się to pudło, florp.
Ja móc się tu cała zmieścić, florp!
Wygląda dostojnie.
Popsułam...
Glorp! Za gorąco!
Ma przyjazną minkę.
Ładny owoc, florp.
Smakuje jak lekarstwo.
Cały mój, florp!
Będzie więcej pysznych przekąsek!
Jest prawie tak ładna jak moja własna twarz, florp.
Mmmm, najlepsze ciasto!
Zawsze chciałam mieć ogon!
Ładne...
Ładne kamyczki!
Dobre na uderzanie głową, flort!
Ooo, duży, błyszczący kamień!
Pływająca kłoda.
Gorąco! Gorąco!
Zniknęło.
Ciach, ciach!
Utonęło, florp.
Gluurp...
Ktoś wsadził ptaszka w ogień?
Małpy niedobre, ale znają dobre owoce.
Idziesz ze mną, florp.
Zabieram cię do domu.
Gdzie mam to wsadzić?
Kawałek domu, florp.
Skąd pochodzi ta dziwna roślinka?
Znajdę ci jakieś dobre miejsce.
Znajdę dla ciebie jakieś dobre miejsce, hi, hi.
Wąsaty pan mięśniak rozrzucił wszędzie kamienie.
Glorp! Za zimne!
Wąsaty pan mięśniak rozrzucił wszędzie kamienie.
Wąsaty pan mięśniak rozrzucił wszędzie kamienie.
Wąsaty pan mięśniak rozrzucił wszędzie kamienie.
Wąsaty pan mięśniak rozrzucił wszędzie kamienie.
Glurp! Gorące kamienie!
Mmm... pachnie troszkę jak bagna!
Niezły smrodek!