Słowa Konstantej
JUPI!
Będzie więcej pysznych przekąsek!
Zrzucę to na podłogę, to nie będę musiała tego jeść.
Hi, hi, łaskocze!
Czy zamiatające robaczki są w domu?
Żeby nie marzły mi uszka.
Cześć, długa rybo!
Nie!
Wielki, fioletowy smakołyk!
Wydobył się z niego fioletowy smak, flort.
Mmmmm, jest mój!
Będzie więcej pysznych przekąsek!
Płetwogail nie da smaczka. Glurg.
Ładne...
Ognista pani to zrobiła, flurt!
Moim zdaniem lepiej by w tym wyglądały ryby niż kwiaty.
Przyjazne światełko.
Stół z brzydkim kwiatkiem.
Przydałoby się nowe źródło światła.
Ryba by tak nie zwiędła, florp.
Najpierw powinno się ściąć drzewo, a dopiero POTEM robić ognisko, flort.
Pa, pa, iglaste drzewko.
Kawałeczki iglaczka.
Ja też jestem wiecznie zielona, florp!
Najpierw powinno się ściąć drzewo, a dopiero POTEM robić ognisko, flort.
Pa, pa, iglaste drzewko.
Kawałeczki iglaczka.
To drzewo jest strasznie chude, ktoś powinien je nakarmić.
Na co się gapi?
Jak przytulasek od ślimaka.
Glurp...
Grrrr, ja nie bać się małych gryzących oczu!
Zaraz się otworzy!
Niczego nie spuszcza z oka.
Glurp, nie będzie do mnie strzelał... prawda?
Nie wiem, czy to dobry pomysł...
Za bardzo spalone, żeby coś tu wyrosło.
Mogę hodować własne warzywa?!
Smakołyki rosną!
Trzeba tu dorzucić kupy, florp!
Zrobię dziurki na roślinki.
Glurp! Pali się!
Mój ci on!
Duży przysmak! Cały mój!
To chwast!
To tylko roślina.
To za długo trwa. Jestem już głodna!
Fuj, chciałam to zjeść...
Ble! Niedobre!
Rośnij szybko!