Słowa Konstantej
Sieci zdecydowanie ułatwiają połów.
Wkrótce będę piekł ryby na ognisku.
Lepiej go zbuduję, jeśli chcę złapać jakieś ryby.
Potrzebujecie wodnej strawy? Ha, to ci się udało, Walter.
Sporo tu wodnej strawy. Ha! Walter, jak ty to wymyślasz?
Będzie jeszcze więcej wodnej strawy! Kumasz, Woba?
Potrzebujecie wodnej strawy? Ha, to ci się udało, Walter.
Sporo tu wodnej strawy. Ha! Walter, jak ty to wymyślasz?
Będzie jeszcze więcej wodnej strawy! Kumasz, Woba?
Nigdy nie grałem na takich instrumentach, ale na pewno świetnie mi pójdzie!
Nie cierpię ich kroić.
Pyszna cebulka.
Obym nie musiał jej kroić.
Gdzie je posiejemy, Woba?
Ale kolorowe!
Nie, Woba, ten patyk nie jest do rzucania!
Znikanie to połowa zabawy!
Klejnociku, chciałbym szczęścia, zdrowia, pomarańczy...
Całkiem charakterystyczny kamień, trudno go przeoczyć!
Mógłbym się teraz z tobą ścigać, Woba!
Woba, uważaj. Chyba chce nam coś zwinąć.
Wygląda na to, że nic tu nie ma. No cóż!
Woba, chyba coś znaleźliśmy!
Woba, przygotuj się do opuszczenia statku.
O tu je... nie, chwila, tego też nie ma w podręczniku.
Jeszcze rośnie.
Podręcznik nie wspomina nic o tym, że drzewa mają łuski...
Powinienem je zasadzić, drzew nigdy dość!
W środku musi być coś dobrego!
Mógłbym jeść to do końca życia.
Na pewno nie jest trudno na tym grać.
Nie lubię zajmować się papirami.
Mmmm, przypomina idealnie upieczoną piankę.
Ta plwocina jest żrąca!
Nigdy nie widziałem ich z bliska!
Pachnie całkiem nieźle.
Woba, nie podchodź do tego!
Tak! Wiedziałem!
Czerwona i dojrzała!
Dlaczego smakuje miętą?
Gorąco!
Pożar! A nie, to tylko ostra papryka.
Gdzie je posiejemy, Woba?
Ej, wróć! Chcemy cię tylko zjeść!
Szeroki wachlarz możliwości schłodzenia. Heh, Walterze, powtarzasz się.
Teraz nikt nie skorzysta.
Chyba trzeba tu coś włożyć.
Ten indyk lubi złoto.
Idealnie wskakują do gąbki!
Mam nadzieję, że pszczoły nie są na mnie złe.