Słowa Konstantej
Woba, dziwny zapach, nie?
Kwitną tylko spora-dycznie. Ha, to było niezłe, Walterze.
Tego nie ma w moim podręczniku...
Woba, dziwny zapach, nie?
Na pewno są tu w okolicy jakieś pająki!
Bordźwiedź-zombie? Super!
Woba, spójrz na tego ptaka!
Woba, patrz, jak wcina!
Według mnie to bardzo zły znak.
Ojej, biedny jeleklop jest chyba chory!
Och, nie... nie patrz, Woba.
Czy to nieumarły pies?
Widzisz? Jest nieszkodliwy!
Ten Warg nie wygląda najlepiej…
Chyba umarł. Na śmierć.
Pingwin, który powstał z grobu!
Chyba śpi, ale trudno powiedzieć.
Fajnie! Ale nie ma tutaj kawałków pająków, prawda?
Fajnie! Ale nie ma tutaj kawałków pająków, prawda?
Hej, ciastka! Ee... a z czego są zrobione?
Hej, ciastka! Ee... a z czego są zrobione?
Fajnie! Ale nie ma tutaj kawałków pająków, prawda?
Hej, ciastka! Ee... a z czego są zrobione?
Hej, ciastka! Ee... a z czego są zrobione?
Oby tylko nie zleciały się pszczoły.
Mały śpiwór dla włosów.
Naprawdę robi klimat.
Ludzie zawsze mi powtarzają, że moje ogniskowe historie to paliwo dla koszmarów.
Woba, chyba lepiej się od nich trzymać z daleka.
Ale czy da się nad tym piec pianki?
Wygląda dobrze!
Nic się nie dzieje.
Znika!
Ojej, czy to już koniec?
Silny strumień potworów!
Chyba kończy się energia...
Zaczyna się robić ciekawie!
Chyba zbliżają się potwory!
Kto był taki błyskotliwy? Łapiesz? Bo błyska? Nieważne.
To na peeeewno jest przeklęte.
Nitryt ni tam. Heh...
Hmm. Wygląda jak wielka kupa kamieni.
Ha. Dzięki temu narzędzia mi się nie wyślizgną.
Woba, nie zlizuj tego z ziemi!
Rety, widzę przez ziemię!
Pływałem kanoe z moim zastępem Sosnowych Pionierów...
Pływałem kanoe z moim zastępem Sosnowych Pionierów...
Czemu to wiosło jest takie ostre? Ktoś mógłby się skaleczyć!
Niewidzialne jezioro?
Woba, jesteśmy uratowani!