Słowa Konstantej
To nie Nocne Słuchowisko, ale podoba mi się.
Myślę, że to może być magiczny klejnot.
Lubię takie dramatyczne oświetlenie!
Wygląda na przekrwione!
Podzwania.
Zdecydowanie wygląda trująco.
Ciekawe, czy teraz jest mniej trujący?
Może lepiej tego nie zbierać.
Tam się ukrywa grzyb.
Może odrośnie?
Oho, ktoś tu nie zadbał o bezpieczeństwo pożarowe.
Normalna rzecz na bagnach.
Nic już nie zostało do zebrania.
Zebranie tego kurzu zajęło mi dużo czasu.
Czuję się rześko, a jak wyglądam?
Nawet starsze niż ozdoby w domu babci.
Czy to przypominało ognisko?!
Nigdy nie myślałem, że nauka to ważna część sztuki przetrwania.
Szkoda, że wszystko jest takie łatwopalne.
Nigdy nie uczyli nas alchemii w szkole.
Magia jednak nie była ogniotrwała.
To na pewno magia?
Tak też można było rozwiązać tę zagadkę.
Nie jestem pewien, jak to powinno działać.
Zmienia wygląd rzeczy, ale nie ich istotę.
Co za marnotrawstwo...
Myślałem, że do wskrzeszania zmarłych potrzeba więcej dźwigni i elektryczności.
To na pewno relikt starożytnej cywilizacji!
A znasz tę historię o bijącym sercu ukrytym pod podłogą?
Ma nosa do ciężkiej roboty.
Woba też chce!
Ciekawe, jak się tu dostał?
Podoba ci się w mojej kieszeni?
W moim podręczniku ma inny kolor...
Ale puszysty.
Tu na pewno chodzi o szycie?
Nie martw się, Sosnowy Pionier zawsze pomaga w potrzebie!
Bardziej się przyda, jak będzie w kawałkach.
Może zrobię palenisko.
O raju! Ale ekstra!
Nie wygląda, jakby miało wkrótce owocować.
Pali się!
Może księżycowy krzak to powinien wyglądać?
Czy coś z nim nie tak?
Czy na tym rosną... kamienie?
Wszystkie owoce już zebrane.
Chyba nie lubi, jak jest ciepło.
Twarde jak kamień!
Wreszcie dojrzało! Chyba...
Od razu lepiej.