Słowa Konstantej
„Róża chroni nasze futerko przed poranną rosą”
„Róża chroni nasze futerko przed poranną rosą”
„Zbliż się... Jesteśmy głodni!”
„Zbliż się... Jesteśmy głodni!”
„Będziemy bawić się aż do zachodu słońca, a potem jeszcze dłużej”.
„Chcę do domu, ale nie wiemy, jak tam trafić.”
„Chcę do domu, ale nie wiemy, jak tam trafić.”
„Patrz! Wypadł nam ząb!”
„Grrrr... Jesteśmy straszni!”
„Jesteśmy tym, co jemy... słodko!”
„Czasem składamy ofiarę, czasem my jesteśmy w niej składani”.
„Abigail i ja nigdy się nie kłócimy.”
„Każdy posiłek kończy na pustym talerzu.”
„Zabiorę cię ze sobą!”
„Przyjdę na przyjęcie po warunkiem, że Abigail też tam będzie.”
„Przyjdę na przyjęcie po warunkiem, że Abigail też tam będzie.”
„Nie znajduję w tym przyjemności.”
"Abigail i ja wszystkim się dzieliłyśmy".
„Hrrm... mff! Mmmf!”
„Z czasem wszystkich nas ogarnia chłód.”
„Gdzie jesteś, Abigail? Myślałam, że znajdę cię wśród gwiazd...”
„Jakże... hipnotyzujący.”
„Jakże... hipnotyzujący.”
„Jakże... hipnotyzujący.”
„Moje wulkaniczne popioły zduszą ten świat”.
Noc wciąż jest młoda, lecz nie na długo.
„Wierzysz we wróżki? Jeżeli tak, zaklaszcz”.
„Masz czasem wrażenie, że jesteś dryfującym, niezacumowanym statkiem?”
„Biedna różyczka, zerwana przed czasem. Na cóż takie okrucieństwo?”
„Biedna różyczka, zerwana przed czasem. Na cóż takie okrucieństwo?”
„Cienie są równie czarne co inkaust lub noc. Lub koszmary.”
„Cienie są równie czarne co inkaust lub noc. Lub koszmary.”
„Wytrzymam. Dla Abigail.”
„Wytrzymam. Dla Abigail.”
„Jestem pogrążona w najgłębszej żałobie...”
„Postaram się poczuć atmosferę świąt... skoro muszę”.
„W walce najważniejsza jest technika, złotko.”
„Postępuj zgodnie z przepisem, złotko.”
„Nawet ja pozwalam sobie niekiedy rozpuścić włosy.”
„Nawet ja pozwalam sobie niekiedy rozpuścić włosy.”
„Kto by pomyślał? Nie macie ze mną szans.”
„Hrrm... mff! Mmmf!”
„Cukiereczka, złotko?”
„Wszystko, czego trzeba, to iskra geniuszu.”
„Wszystko, czego trzeba, to iskra geniuszu.”
„Wszystko, czego trzeba, to iskra geniuszu.”
„Księżycowa wiedza otworzyła mi oczy na wiele kwestii.”
„Tylko uważaj na moje próbki skał, złotko”.
Przepadam za eleganckimi wieczorami towarzyskimi pod warunkiem, że kończą się o przyzwoitej porze.
„Szczerze mówiąc, praktyczna wiedza o medycznym zastosowaniu botaniki to nie jakaś czarna magia!”