Słowa Konstantej
Nigdy nie wiadomo, co się czai w ciemności.
Rozładowało się?
Nigdy nie wiadomo, co się czai w ciemności.
Już gotowe?
Już gotowe?
Woba, patrz! Winona zbudowała robota!
Chyba bateria mu się wyczerpała.
Woba, patrz! Winona zbudowała robota!
Używanie tego podczas burzy raczej nie byłoby dobrym pomysłem.
Używanie tego podczas burzy raczej nie byłoby dobrym pomysłem.
Używanie tego podczas burzy raczej nie byłoby dobrym pomysłem.
Chyba bateria się wyładowała.
Ach! Tak się zaczynają pożary lasów!
Cóż... Winona będzie musiała zbudować nowy.
Możemy przetransportować różne rzeczy do obozu!
Ktoś to odłączył?
Lepiej się opatulić.
Wszyscy musimy być bardziej ostrożni z ogniem.
Niektórzy chyba wolą dokładniejsze określenia niż "gorąco" i "zimno".
Wygląda magicznie!
Już prawie... Pachnie pysznie!
Jedzonko w drodze!
Chodź sobie nałożyć!
Ale wielki piekarnik! Moglibyśmy nakarmić cały zastęp Pionierów!
Mama robi takie co roku.
Dopilnuję, żeby zuchy za dużo nie zjadły.
Nie jedz za dużo, bo się rozchorujesz!
Już... dość.
Ale pychota!
Są w nim owoce, więc jest zdrowy, prawda?
Mmm, ciepły i cynamonowy!
Naprawdę rozgrzewa!
Ale słodka!
Ostrożnie, Woba, są bardzo delikatne.
Trzeba to umieścić w jakimś wyjątkowym miejscu.
O, moje ulubione.
Wygląda jak... koza?
Ciekawe, co je zasila? E, czy to ważne?
Ojej, trudno uwierzyć, że ona to stworzyła, nie, Woba?
Szybko, gaście! Gaście!
Może... ozdobimy jeszcze jedno?
Cieszę się, że spędzam święta z tobą, Woba.
Wkrótce dorośnie.
Może... ozdobimy jeszcze jedno?
Wszystko gotowe na drzewko.
Tutaj mieszkają nocomary.
Ich muszla jest jakaś dziwna.
Skorupiaki to takie morskie robale.
Będzie z niego nie najgorsza kolacja.
Mmmm. Pachnie świetnie!