Słowa Konstantej
Nie martw się, znajdziemy jakąś dobrą skałę, żeby cię na niej posadzić.
Dobrze jest mieć środki bezpieczeństwa w jednym miejscu.
Rany, co za ogromne drzewo!
Uwaga na przeszkody wodne!
Panienka Wigfryda jest dziś bardziej wojownicza, niż zwykle...
Nie wszystko musi mieć wikiński pogrzeb, panienko Wigfryda!
Panienko Wigfryda, dzień dobry!
Niech panienka Wigfryda się nie martwi, razem z Wobą szybko zdobędziemy serce.
Panienka Wigfryda wpadła w wikiński szał!
Dzięki, panienko Wigfryda! Jesteś najlepszym i jedynym wikingiem, jakiego znam!
Może Sosnowi Pionierzy powinni zacząć nosić hełmy.
Rety, dużo skrzydeł jak na jeden hełm!
Od razu czuję się bezpieczniej.
To wciąż żyje… Chyba.
Mama używała takiego do pieczenia.
Pokazuje pan swoją mroczną stronę, panie Maxwell.
Nikogo nie obchodzi bezpieczeństwo pożarowe?
Dzień dobry, panie Maxwell! Woba, nie warcz na pana!
Proszę się nie martwić, Sosnowy Pionier nikogo nie zostawia!
Jesteś potworem, i to niefajnym.
Świetnie się bawiłem jako duch...
Nauczysz mnie paru magicznych sztuczek? Szybko się uczę!
Chyba JEST potworem... ma to we krwi.
Musimy zorganizować zebranie na temat bezpiecznego obchodzenia się z ogniem.
Cześć, Webber!
Nie martw się, ja i Woba się tym zajmiemy.
Ej, Webber! To już przesada!
Dzięki za pomoc! Będzie z ciebie kiedyś świetny Sosnowy Pionier!
Nie, Woba, tych kości nie gryziemy!
Zdaje się, że są po naszej stronie.
Wygląda, jakby chciało kogoś chwycić tym pazurem!
Nie boję się ciebie... no dobrze, może trochę.
Dbanie o bezpieczeństwo pożarowe nie jest takie trudne!
Hej, Wendy!
A, to ty... Trudno was rozróżnić.
Ale dlaczego...? Co tobą kierowało?
Bycie duchem nie jest takie złe, rozumiem, dlaczego Abigail się to podoba!
Obym nigdy nie musiał tego użyć, Woba!
Wiedziałem, że bobrołak istnieje! Nikt mi nie wierzył!
Zdecydowanie wygląda na przeklętą.
Więc jak działa ta klątwa? Kiedy to się zaczęło?
Dlatego nie ufam klaunom!
Nie tak wygląda ognisko, !
Eee... cześć, .
Sosnowy Pionier nikogo nie zostawia! Nawet klauna!
to klaun morderca!
Niektóre klauny są chyba w porządku.
Eee... może Woba będzie chciała...
Mokre paskudztwo.
Uch, rozwala się!