Słowa Konstantej
Chyba mnie lubi.
Przepraszam, potrzebowałam tej sierści.
Nie podoba mi się jego mina...
Komuś się troszkę przytyło.
Dzięki niemu oszczędzę wiele cennych minut na podróżowaniu!
No proszę, przesypia tyle cennych godzin!
Pamiętałam, żeby nakarmić dziś mojego wołka?
Miałam nadzieję, że futrzana czapka będzie fajniejsza.
Zapewne to jest dla nich zdrowsze niż słodycze, które mam w kieszeni...
Wołkowi odrośnie.
Co za utrapienie, tylko nie znowu.
Och! Prawie zapomniałam o wołku!
Będziesz najlepiej ubranym zwierzęciem w okolicy!
Jeszcze tego nie zrobiłam?
Dzięki niemu znacznie szybciej oswoję wołka!
Gdybym tylko miała taką małą armię, która by mnie tak zaciekle broniła!
Fajnie mieć siatkę, która oddziela moją twarz od pszczół.
Założę się, że to wszystko działa jak w zegarku.
Ktoś może się na tym pszczejechać!
Pszczeli gniew w pigułce!
To był fatalny pomysł!
Koniec zabawy z ulami.
Urósł od naszego ostatniego spotkania?
Mam co do tego złe przeczucie...
Gdybym tylko umiała robić świece.
Gdybym tylko mogła skorzystać z tych wyjątkowych efektów konserwujących…
Aż stąd go czuję!
W końcu co złego może się wydarzyć?
Niesamowite, że to nie jest nawet najdziwniejsza rzecz, jaką widziałam.
Mogłabym przysiąc, że byłeś mniejszy...
To nie może być koniec. Naprawimy to!
Wygląda dobrze.
Dadzą mi energię na jakiś czas.
Teraz zrobiła się z nich gorąca papka...
Czas płynie, a one są coraz słodsze.
Wyszło lepiej, niż się spodziewałam.
Trzeba czegoś, co pomoże mu znowu rozkwitnąć.
Niedobrze.
Wygląda dość niezdrowo.
Hmm... coś jest nie teges.
Aha! Podano do stołu!
Czemu porzeczki rosną tak długo?
W tym upale wszystko usycha.
Czego potrzeba krzakom porzeczki do wzrostu?
Niedobrze.
Wygląda dość niezdrowo.
Hmm... coś jest nie teges.
Słyszę, jak mi burczy w brzuchu, a te porzeczki wyglądają tak smacznie...
Porzeczki rosną przeraźliwie wolno!
Oj, to takie smutne!