Słowa Konstantej
Niech to, pudło.
Byłoby łatwiej, gdybym miał przed sobą przedmiot.
Z jakiegoś powodu rośliny nie lubią słonej wody.
Ta wędka nie nadaje się do połowów dalekomorskich.
Cóż, niewygodna sytuacja.
Warto było spróbować.
Spróbuję za sekundę.
Niewskrzeszalne.
Zabawa już się rozpoczęła.
Muszę kupić żetony.
Może to po prostu zatrzymam.
Znamy to już.
Już jest tu jakiś posiłek.
To tu nie pasuje.
To chyba nie był najlepszy pomysł.
Żywa kłoda chyba bardziej by się nadawała.
Grzyb chyba lepiej by się nadawał.
Te grzyby chyba nie chcą być zasadzone!
Nie włożę tego tam!
Muszę widzieć księżyc, aby to mogło zadziałać.
Nie mówię po małpiemu.
To nie jest odpowiedni kształt.
Nie chce tego.
Nie włożę tego tam!
Nawet nauka nie zamieniłaby tego w rzeźbę.
To nie jest odpowiedni kształt.
Teraz jest na to zbyt niebezpiecznie.
Trzeba tu wpierw trochę posprzątać.
Teraz jest na to za późno.
Wygląda na zajętą.
Jest w krainie snów.
Już coś tu wsadziliśmy.
Nie zmieszczę ich w kieszeni
Drzewo chyba musi odrosnąć, zanim cokolwiek będziemy mogli mu dać.
Może powinienem poeksperymentować z różnymi rodzajami paliwa...
Ten klejnot tu nie zadziała.
Elementy nie zostały poprawnie złożone.
Spróbuję za sekundę.
Może to po prostu zatrzymam.
Moje kieszenie są zbyt pełne!
Jest w krainie snów.
Spróbuję za sekundę.
Może to po prostu zatrzymam.
Moje kieszenie są zbyt pełne!
Jest w krainie snów.
Tu już jest założony osprzęt.
Chyba nie ma ochoty na rozmowę o nauce.
To chyba działa tylko na mermów.
Mnie nie posłuchają, ale Webbera może tak.
Mój wołek jest już przyczepiony.