Słowa Konstantej
Bardzo mi się to podoba.
Może trzeba to nakręcić?
Jaka fajna czapeczka. Mogę przymierzyć?
Przecież na zewnątrz nie może być aż tak gorąco.
Lepiej uważać na temperaturę.
Nie jestem co do tego przekonana...
Pewnie już gotowe!
Czemu gotowanie zajmuje tyle czasu?
No nareszcie!
Tylko mi nie mów, że to ja dziś gotuję...
Mam wrażenie, że zaraz zacznie uciekać.
Tak trudno przestać, gdy już się jedno zjadło.
Mmm, mięta!
Przedwieczne? Ha!
Nigdy nie rozumiałam, po co robić deser, który wygląda jak kawałek drewna.
No dobra, może odrobinę puddingu.
Coś ciepłego do picia.
Gorący kubek słodyczy.
Kieliszek ajerkoniaku dobrze mi zrobi.
Mam zostawić takie błyskotki? Zastanów się.
Ach. Wspomnienia.
To mi musiało umknąć.
Co za cudowna rodzina.
To jedna z tych elektrycznych świec, o których słyszałam?
Powinnam spędzić z nią więcej czasu.
Założę się, że to jedna z tych nowomodnych świec doprowadziła do pożaru.
Drzewa tak czasami mają.
Wyrośnięta sosna.
Młode drzewko w drewnianym wiaderku.
To może trochę pokrzyżować świąteczne plany...
Wygląda na to, że przyjmuje tylko szyszki sosnowe.
Coś wygląda ze środka...
Przy nich normalne nocomary wydają się przyjazne.
Na twojej drodze stanie przystojny garnek gorącej wody.
Skoro już nie żyje, nie powinien się zmarnować.
Czas na obiad!
To niesamowite, że ten młodzieniec potrafi utrzymać ją w ryzach.
To niesamowite, że ten młodzieniec potrafi utrzymać ją w ryzach.
Tylko mnie nie ośliń...
Tylko mnie nie ośliń...
Może z filiżanką dość mocnej herbaty... nie.
Wolfgang, nikt nie lubi łobuzów!
Wolfgang, lepiej inaczej wykorzystaj swój czas...
Przepraszam, Wolfgang, ale nie mam czasu na pogawędki.
Wolfgang! Kiedy to się stało?!
Wolfgang! Jak mogłeś?!
Wszyscy musimy być ostrożniejsi.
Cóż, jest czas i miejsce na ćwiczenia.
Przestań w tej sekundzie!
Wiem, że jesteś sfrustrowana, ale to nic nie da!