Słowa Konstantej
Ruszajmy na morze!
Powinienem coś z tym zrobić.
Ach, bon! Zajmie się za mnie pływaniem.
Wystarczy tylko włączyć.
To chyba znaczy, że działa, non?
Co za dziwna maszynka.
Wykonam przepis monsieur Higgsbury’ego jak najdokładniej.
Chyba pora go przekręcić.
Aha! Tak myślałem, że czegoś brakuje!
Mięciutki i zbity niczym dobrze wypieczony bochen chleba.
Mokry i paskudny niczym stara sałatka szpinakowa.
Leciutki i puszysty niczym suflet.
Sztywny i drapiący niczym stare biszkopty.
Eksplozje naprawdę dodają bitwom pikanterii.
Widzę tutaj wyjątkowo dużo pikanterii.
Mógłbym z nich zrobić całkiem pożywny wywar.
Smacznego!
Rozgrzewa mą duszę!
Quelle horreur!
Madame Wiklińska wygląda na taką zadowoloną, gdy układa książki.
Bardziej interesuje mnie miód niż pszczoły.
Miałem nadzieję, że znajdę tu przepisy na dania z drobiu.
To chyba nie moje.
To chyba nie moje.
Przypomniałem sobie, że powinienem przyrządzić szaszłyki pieczone w ogniu na obiad.
Niestety nie ma tu żadnych przepisów z owocami morza.
To chyba nie moje.
Może madame Wiklińska będzie zainteresowana założeniem ogródka.
Może madame Wiklińska będzie zainteresowana założeniem ogródka.
Bardziej ciekawi mnie przyrządzenie warzyw, po tym jak wyrosną.
Lepiej znam się na cielęcinie niż na łacinie.
Wygląda strasznie ciężko, myślałem, że będzie bardziej lekkostrawna.
Tutejszy księżyc jest trochę mniej romantyczny od tego w domu.
Deszczowa pogoda jest idealna na czytanie.
Madame Wiklińska mogłaby z tym przyrządzić wszystko.
Może się dowiem, gdzie najlepiej szukać grzybów.
Drzemka po posiłku to tradycja.
Stała temperatura jest niezwykle istotna w gotowaniu.
Nie widzę tu żadnych przepisów.
Nie licząc petit monsieur, nie wydaje mi się, żebym dogadał się z pająkami.
Chyba cierpię na lęk separacyjny.
Och... Mon Dieu, to naprawdę była czyjaś noga?
Może mógłbym to naprawić, ale potrzebuję składników.
Wracasz do piekarnika!
Do czesania potarganej sierści.
Do łapania białka.
Morska sałata!
Potrzebuje czasu, żeby odrosnąć, non?
Może urośnie, jeśli ją gdzieś posadzę.
Chłodne i suche miejsce do przechowywania jedzenia.