Słowa Konstantej
Dziwnie się czuję pływając pod piracką banderą...
Ognisty oddech!
To może zrobić komuś krzywdę.
Wygląda bardzo niebezpiecznie.
Nawet się nie zorientują, co ich trafiło.
Pomoc w zasypianiu!
Jest pozytywnie naładowana.
Brrrrrr!
Bardzo fajny niebieski.
Będzie nas pilnować.
Pora rozruszać mózgownicę.
Wygląda na skomplikowane.
Jakieś smaki można z ciebie wydobyć?
Przydałoby się trochę wędzonej soli i octu balsamicznego...
Ach, niebieska trufla!
Ucieka przed światłem.
Ciekawe, kiedy nowa dostawa trufli.
Ech. Byłby w sam raz pod grillowanego łososia.
Przepadnij, cochon!
Stawaj, géant cochon!
Ach, non! Jest w rozsypce!
Ach, non! Jest w rozsypce!
Ach, non! Jest w rozsypce!
Lepiej dmuchać na zimne, non?
Na chwilę utrzyma nas na wodzie.
Już prawie!
Wrzućmy to do zupy.
Mam nadzieję, że lubisz gorzki smak porażki!
Boja przed nami!
Boja przed nami!
Gdzie to dać… Nie chciałbym, by ktoś na to wpadł!
Gdzie to dać… Nie chciałbym, by ktoś na to wpadł!
Bonjour! Kibicujesz mi?
Dobre miejsce na początek.
To bardzo ważna decyzja.
Na łodzi zawsze powinna być ładownia pełna prowiantu.
Ach, świetny rocznik.
Teraz nasza łódź ma twardą skorupę z kamienia.
Będę czuł się bezpieczniej z dodatkową warstwą otulającą łódź.
Pomocne przybranie dla łodzi, non?
Będę czuł się bezpieczniej z dodatkową warstwą otulającą łódź.
Dałem łodzi chrupką powłokę.
Będę czuł się bezpieczniej z dodatkową warstwą otulającą łódź.
Cóż za dzikość!
Będę czuł się bezpieczniej z dodatkową warstwą otulającą łódź.
Czy nadzieja na spokojną podróż to zbyt wiele?
Ma pusty brzuch.
Ach, zut! Nie mam nic, żeby ją nakarmić.
Wszystkie potrzebne składniki na świeżą armatę.
Daleko nie popłynie, ale gdzieś trzeba zacząć, non?