Słowa Konstantej
Wyglądasz słodko... ale niejadalnie.
Jej wzrok podąża za mną wszędzie...
Śpi.
Ach! Czy to zapewni mi miejsce na upragnione zapasy?
To jest un peu okropne!
Zakładam, że ryby nie mają zbyt wyrafinowanego podniebienia.
Nie jedz mnie, nie jestem doprawiony!
Ktoś tu zna się na rzeźbie.
Nie jestem w menu!
Wygląda całkiem ładnie.
Muszę dołożyć do ognia.
Ogień, który chłodzi?
Płomienie są coraz większe!
Zaczyna przygasać.
Chętnie przysiądę na chwilę.
Muszę rozpalić cię ponownie.
Muszę dołożyć do ognia.
Ogień, który chłodzi?
Płomienie są coraz większe!
Zaczyna przygasać.
Chętnie przysiądę na chwilę.
Muszę rozpalić cię ponownie.
Mam dość tego całego trendu „dekonstrukcji”.
Wschód
Hmm, chyba nie działa.
Północ
Północny wschód
Północny zachód
Południe
Południowy wschód
Południowy zachód
Zachód
Ogrody też muszą coś jeść, a odpowiednie nawożenie jest bardzo ważne!
Tres bon!
Spalony na wiór.
Non, zdecydowanie za suche!
Dobre miejsce na odpadki.
Za dużo tu wilgoci.
Czuję się urażony.
Przepis na budynek!
Dodałem kilka moich własnych przepisów.
Przydałby się kawałek chrzanu...
Przydałoby się trochę sosu chimichurri...
Przydałoby się trochę... eee... nawet nie wiem czego...
Przydałoby się trochę soli morskiej...
Może zechcesz spróbować czegoś innego, niż moja łódka?
Nie jest to najładniejszy kapelusz, ale c'est la vie.
Przypomina trochę duriana. Zwłaszcza zapachem.
Och, non! Nie jestem w stanie odczytać przepisu!
Tragique.