Słowa Konstantej
Jedna piosenka potrafi przywołać tyle wspomnień. Może nawet zbyt wiele.
Do rozbijania najtwardszych orzechów.
Jest znacznie mniej delikatny, niż się wydaje.
Naprawdę pyszne.
Możemy to przedyskutować?
Przepraszam, mon ami, ale to moje złoto!
Twoje miejsce jest w garnku!
Trzymaj się z daleka!
Możemy to przedyskutować?
Przepraszam, mon ami, ale to moje złoto!
Twoje miejsce jest w garnku!
Trzymaj się z daleka!
Czego bronisz, poza swą wrodzoną pysznością?
Świńska torba!
Nie zostały nawet policzki...
Ooo, la, la! Ileż mógłbym z tobą zrobić!
Mmmm, pachnie grillem.
Chyba jest ich trochę więcej niż trzy.
Mogę go zdmuchnąć?
Halo! Jest tu ktoś?
Dzień dobry, panie Boczek.
Chyba nie chciałbym, żeby jego ciało się zmarnowało, prawda?
Mam wręcz magnetyczną osobowość, prawda?
Kto cię tak wyhodował do chodzenia na dwóch nogach? Strasznie to niepokojące...
Dobra, dobra, już sobie idę.
Agresja psuje mięso.
Za długo siedziało w piekarniku.
Powinienem złożyć jakiś dar.
Powinienem podziękować za przepyszną, mięciutką wieprzowinkę.
Chrupiąca skórka!
Na pewno gwarantuje słodkie sny.
Ciekawe, co to oznacza....
Najlepszy napiwek w moim życiu.
Postaram się nie wydać go od razu.
Aromatyzowana zapachem lasu!
To tylko petit bébé.
Mon dieu! Piraci!
Et voilà, skarb!
Narzędzie dla rolnika.
Mięsne liście? Okej...
Dość już mam oksymoronów...
Zawsze dobrze wiedzieć, co trafia do twojego jedzenia.
Cud życia!
Właśnie tak, jeszcze tylko odrobinka...
Świeżo zbierane!
Oj! Nie udała się hodowla...
Ciekawe, kto zagra główną rolę.
Maman uwielbiała dobre pokazy.
Cóż za intensywność.
Dość mrocznie, co?