Słowa Konstantej
Nie żyje.
Zapamiętam twe wstrętne opary.
Chodź, cuchnąca bestio!
Zabicie tej bestii przez sen jest łatwe, prędkie i niehonorowe.
Nie tryskaj we mnie trującymi oparami, wstrętny owadzie!
Ten fetor to zniewaga dla zmysłów!
To, co z tego wyjdzie, może jedynie przynieść ruinę.
Nie ma pieca ani mrozu, które powstrzymają mą włócznię!
Przeklęta mgła zarazy!
Dzięki temu wzniosę się na wyżyny!
Trochę zbyt wyszukane, jak na mój gust, ale daje radę.
Łup skradziony półbogowi Loge'owi.
Czeka na ofiarę.
Precz, krytycy!
Tej sztuce potrzeba aktorów.
Wreszcie ujawniasz swe oblicze!
Scena mnie wzywa!
Kupa poległych wojowników.
Kolejni polegli mechaniczni wojownicy.
Ktoś naprawdę powinien tu posprzątać.
To dla uczczenia naszej wiernej łodzi!
Rzemieślnik wprawnie ujął tę szlachetną grzywę.
Była to bitwa godna sagi.
Niech ten potwór spoczywa w pokoju.
Kamienny hołd oddany memu wiernemu rumakowi.
Składam hołd tej wojowniczej królowej!
Ten wojownik jest narzędziem w wojnie umysłów.
Bitwa jest bliska!
Aby uczcić księżycowego posłańca!
Nie uśmiecha mi się uhonorowywanie warzywa.
Masz mój szacunek, łowco.
Ogar najdzikszego z gonów!
Świadectwo godnego przeciwnika.
To była ciężka bitwa, ale wyszliśmy z niej zwycięsko!
Bestia okazała się godnym przeciwnikiem!
Pojedynek z tą bestią był zacny.
O naszym boju napisane zostaną legendy.
To dziwadło było nie z tego świata. Zgładzenie go to akt miłosierdzia.
Smakuję twą śmierć, robalu.
Oto trofeum chwalebnej potyczki!
Niech me oczy nacieszą się tą zdobyczą!
To nie jest człowiek wojny.
Chrobry był z ciebie wojownik, czempionie Maniego.
Uczty, wszędzie uczty, i ani kęsa szynki.
Potężny posąg potężnej rodziny!
To hołd dla walecznego ducha świąt.
Posąg innego wojownika!
Bitwa jest bliska!
To dla uczczenia naszego zwycięstwa na morzu!
Mieli nieco dziwną broń, ale też dusze wojownika.