Słowa Konstantej
Potwór bronił swojego skarbu dzielnie, ale to nie wystarczyło.
To dla uczczenia piękna księżyca!
Walka z tobą była dla mnie zaszczytem.
W środku mieszka duch walkirii.
Szlachetny piechur.
Żart to jeno.
Godna księżniczki.
Bitwa jest bliska!
Do kolejnej walki, wojowniku z oddechem śmierdzącym przynętą.
Ciężki posąg upamiętniający ciężką bitwę.
Szlachetna, lecz wstrętna istota!
Bitwa, której długo nie zapomnę.
Ten golem był niegdyś gargantuiczny!
Ten hołd dla nieuświęconego olbrzyma jest plugastwem.
Ten żelazny golem był nierozważny.
Nie miał szans z moją włócznią.
Nie zapomnę tego wygłodniałego węża.
Symbol mego triumfu.
Wojownik z lojalnością chorągwi na wietrze.
Smakuję twą śmierć, robalu.
Spokojnie, nie zjem jej.
Kim jesteś?
Oko się zmęczyło.
Nauka to czy czarna magia?
Nie tajemnica się tu skrywała, a klątwa!
Uczta dla morskich potworów!
W mig cię rozpłatam!
Przerażający wilk zaklęty w kamień.
Cóż to za bestia straszliwa!
Gdyby tylko stwór ten był żywy, bitwa czekałaby nas zacna.
Ogień już prawie zgasł.
Chłodne ukojenie.
Ogień szaleje!
Ogień powoli przygasa.
Chłodne ukojenie.
Światłość ustępuje.
Ogień już prawie zgasł.
Chłodne ukojenie.
Ogień szaleje!
Ogień powoli przygasa.
Chłodne ukojenie.
Światłość ustępuje.
Kto śmiał zrujnować nasze łupy?
Wschód
Nie można nic odczytać.
Północ
Północny wschód
Północny zachód
Południe
Południowy wschód