Słowa Konstantej
Wiking określa czas na podstawie słońca.
Toż to czeka na właściwy moment.
Naprzód!
Naprzód!
Jest tak wysoko, byśmy nauczyli się latać?
Wiking określa czas na podstawie słońca.
Toż to czeka na właściwy moment.
Wiking określa czas na podstawie słońca.
Toż to czeka na właściwy moment.
Wiking określa czas na podstawie słońca.
Toż to czeka na właściwy moment.
Aha! Toż to nie żaden czasomierz, a zamaskowana broń!
Jak mi poszło?
Mojego nosa nie można zwieść, to ani chybi mięso!
Mała, ale dzielna sojuszniczka.
Zdaje mi się, że pasuje.
Owocowe mięso.
Pieczone mięso owocu.
Jego wielkość nie robi na mnie wrażenia.
Małe okruchy przyrody.
Coś się czai w głębinach.
Pyszna, śliska wężowa ryba
Mięso ze stawu!
Pradawna roślina.
Gdybym tylko mogła wykorzystać je jako kamuflaż przed drapieżnikami.
Toczy bój z jedzeniem!
Burczy mi w brzuchu... chyżo, garnku!
Wkrótce będzie gotowe!
Czy jest tu jakieś mięso?
Nie zostały nawet okruszki...
Gotowanie, szlachetna profesja.
Sam Prometeusz płonąłby z zazdrości!
Wykonał swe zadanie.
Potężna broń przeciwko mdłej strawie.
Zaiste, zacne to schronienie!
Znam się na walce, nie na budowaniu.
Wcielenie zła, które wyłoniło się z gleby.
Nie potrzebuję worka niemięsa.
Cóż to za sztuczki?
Ble.
Na nic mi się nie zda.
Żałosne niemięso.
To jeno nasiona. Nie wyrośnie z nich mięso.
Cóż począć z tym ustrojstwem?
Na galopujące jednorożce, co to takiego?
Najeźdźcy! Do atakuuuu!
W środku nie ma wody.
Dlaczego musimy tak rozpieszczać te rośliny?
Kapitanem jesteś tegoż statku? To spłoniesz wraz z nim!
Śliczne latające mięsko.