Słowa Konstantej
Kobieta o wyszukanym smaku. Tak, jak ja!
Smaga mięso płomieniami Hel.
Narzędzie smakosza.
Smaga mięso płomieniami Hel.
To tak nie działa.
To przyrząd rolniczy.
Oto klucz do skarbów!
To klucz do bram Walhalli.
To magiczny blask. Bez ochyby.
Oto magiczny blask o haniebnej mocy.
Młot na zboże!
Cóż za obmierzła chata!
Pełen skarbów.
Pełen skarbów.
Nie-mięso, nie pożrę cię!
Do rozwoju grzyba.
Wróg pokonany.
Wyzywam cię! Wyciśnij łzy z mych oczu!
Bogowie się z tobą rozprawią!
To jeno nasiona. Nie wyrośnie z nich mięso.
Upiekę w twych trzewiach jadło!
Przyrząd do walki z jedzeniem.
Toż to włócznia parkowa.
To walkiria.
To walkiria.
Woda życia! Ale brak tu wody.
Wrota Walhalli stoją przede mną otworem.
Nie powstrzymasz mnie!
To kamień runiczny.
Pozostałość po pogrzebie wikinga.
Nie skryjesz się przede mną!
Nie żyje.
Jak smakujesz?
Drzemie równo.
Elegancka patera.
Czyżby gorące źródło?
Niedostępny.
To klucz do innego świata.
Miejsce na więcej mięsa!
Wcielenie zła, które wyłoniło się z gleby.
Nadaje się wyłącznie do ofiar.
To jeno nasiona. Nie wyrośnie z nich mięso.
Do wieszania garnków.
W tej formie na nic mi się nie zda.
Wypełnię cię mięsem!
Służy do produkcji boskich nektarów!
Niegodne to wspaniałych komnat Walhalli.
Pokonany wierzchowiec z metalu.
Zrabowano ją dawno temu.
Miał tu miejsce bestialski najazd.