Słowa Konstantej
Sprawdzian siły i odwagi!
Ech! To tylko warzywne ciasto udające mięso!
Nie ufam temu, co kryje się wewnątrz.
W rzeczy samej wygląda przepysznie!
Smaczne trio.
Chyba obraził bogów.
Czego żąda paszcza bestii w ofierze?
Królik zdaje się ukontentowany moją ofiarą.
Kto chce stawić mi czoła na ringu?
Czy bogowie muszą mi wszystko odbierać?
Oby się utrzymało.
Gotuj się, czeka cię bowiem zabawa.
Kapliczka złożyła z siebie ofiarę bogom!
Robal żąda godnej ofiary.
Robal został ułagodzony.
Przegnam cię do głębin, robalu!
Zdaje się, że ktoś złożył go w ofierze całopalnej. Chyba mu się to nie spodobało.
Może pobawi się piórkiem?
Zaczynajmy świąteczne wytwarzanie!
To artefakt z tego świata.
Plugawa roślina ma się świetnie.
Coś przeszkadza jej rosnąć.
Może potrzebuje kompanii członków swego klanu.
To chuchro potrzebuje rozmowy, żeby rosnąć? Wikingowie lubują się w ciszy!
Chyba czuje gniew wobec swych chwastowych braci.
Chce jej się pić.
Nie podoba ci się twoja ziemia? Nie licz na to, że ci pomogę!
To poletko nie wyżywi tych wszystkich niemięs.
Ta roślina jest za słaba, by przetrwać trudy tej pory roku.
Dręczą ją rozmaite nieszczęścia.
Ogień wkrótce się z tym rozprawi.
Za ciemno na bitwę.
Chyba się wykluwa.
Smakuje jak kurczak!
Gniew boga niebios został zbudzony!
Niestety! Gdybym tylko sięgnęła tu wcześniej.
Nie była pisana im rola posiłku.
Przetrwamy, a nasz bój będzie trwać!
Chyba gdzieś tutaj widziałem tego pierzastego szarlatana...
Pusto.
Najwidoczniej ma ważniejsze sprawy.
Zdaje się, że brakuje nam uczestników.
Ta okolica nie nadaje się do uczciwej zabawy.
Na razie koniec zabawy.
Nadal brakuje mi klucza.
Nie, to byłoby niedorzeczne.
Nareszcie. Wygląda na to, że ptaki odleciały.
Robotyczny śmieć.
To nie zadanie dla małej ropuchy?
Willow, twój paskudny misiek wpadł w szał!