Słowa Konstantej
Cisza! Jesteśmy w bibliotece!
Ten miś zdaje się poruszać.
Tyle pocieszny, co mroczny.
Ten niedźwiedź wymaga naprawy.
Pluszowy miś.
Ribes spicatum. Chyba.
Pieczone Ribes spicatum. Tak na wszelki wypadek.
Wariant jagód Ribes spicatum. Dobrze nawodnione.
Zawsze grozi nam marnotrawstwo.
Będzie trzeba mu pomóc.
Zapłon!
Cierpi na chorobę, której nie potrafię zwalczyć.
Hmm... Liście zaczynają się zawijać na krawędziach.
Krzak Ribes spicatum.
Porzeczki odrastają. Bardzo powoli.
Ribes spicatum źle znosi wysokie temperatury.
Zdaje się wymagać nieco agrarnej atencji.
Zapłon!
Cierpi na chorobę, której nie potrafię zwalczyć.
Hmm... Liście zaczynają się zawijać na krawędziach.
Ten krzak zdaje się być gotowy do zbiorów.
Trzeba nieco poczekać.
Ribes spicatum zwiędnął z gorąca.
Ależ świątecznie!
Zgodnie z tradycją bibingka jest pieczona w specjalnym glinianym piecu.
Prehistoria na moich oczach!
Uciekaj!
Chyba umarł z głodu.
Schronienie dla przedstawiciela gromady ptaków.
Robi się głodny.
Uwięziony.
Mogłabym przyjrzeć się tym kościom naukowym okiem.
Ciii!
Chyba jest trochę niedożywiony.
W rzeczywistości to ratuje tego ptaka.
Gdyby tylko tak wyglądał koniec tego małego ptaka.
Ten mały ptak jest już na innej ścieżce... Przerażającej.
Prosta pułapka na ptaki.
Niezapłodnione.
Brakuje tylko grzanek.
Ojej, to stworzenie nie wygląda najlepiej.
Wygląda na to, że ten biedak uległ mutacji na skutek nienaturalnych metod.
Mechaniczny posłaniec.
Auć!
Niezwykle zaawansowana technologia.
Z historii wiadomo, że piraci żeglowali też pod czerwonymi i białymi flagami.
Improwizowane urządzenie zapalające.
Pojemność mych płuc jest niewystarczająca.
Pozostawię to młodszym.
Improwizowana wyrzutnia pocisków.