Słowa Konstantej

Pani Wiklińska

Domieszka chromu nadała mu zielony kolor.

Zielony klejnot
Pani Wiklińska

To powinno pomóc nam zorientować się w terenie.

Zielone księżycoko
Pani Wiklińska

Zdaje się cofać przedmioty w czasie.

Berło dekonstrukcji
Pani Wiklińska

Wydaje się jadalny, ale zjedzenie go nie wydaje się do końca rozsądnym pomysłem.

Zieloniak
Pani Wiklińska

Chemia go odmieniła.

Gotowany zieloniak
Pani Wiklińska

Grzyb.

Zieloniak
Pani Wiklińska

O tej porze dnia jest w stanie uśpienia.

Zieloniak
Pani Wiklińska

Wymaga nawodnienia przed ponownym cyklem.

Zieloniak
Pani Wiklińska

Ciekawe, wygląda na to, że formuje stalagmity ze szkła księżycowego.

Szklana oaza
Pani Wiklińska

Ciekawe, wygląda na to, że formuje stalagmity ze szkła księżycowego.

Mała szklana oaza
Pani Wiklińska

Zawsze przygotowywałam sos guacamole na dni otwarte w bibliotece.

Guacamole
Pani Wiklińska

Więcej produktów ubocznych metabolizmu.

Guano
Pani Wiklińska

Wiedza to potęga!

Proch
Pani Wiklińska

Pamiętajcie, żeby zachować umiar, dzieci.

Cukrojabłko
Pani Wiklińska

Jaki uroczy!

Mackolizak
Pani Wiklińska

Przyznaję, że mam słabość do czekolady.

Czokoświnki
Pani Wiklińska

Cukierek sam w sobie jest przyjemny, lecz nie mogę powiedzieć tego o jego wyglądzie.

Cukierkowe wszy
Pani Wiklińska

Wyobrażam sobie, że następnego dnia można oczekiwać bólu szczęki.

Drops z innego świata
Pani Wiklińska

Wyborna dziesiątka w skali Scoville'a.

Magmowa papryczka
Pani Wiklińska

No ciekawe, czy faktycznie jest milion...

Cukierki miliona smaków
Pani Wiklińska

Przynajmniej jest na stole coś zdrowego.

Prawie cukierek
Pani Wiklińska

Zawsze lubiłam lukrecję.

Gumipająk
Pani Wiklińska

Trochę dziwnie jeść coś takiego.

Kotoszopocukierek
Pani Wiklińska

Może lepiej, żeby nikt tego nie jadł.

„Rodzynki”
Pani Wiklińska

Wezmę te, których nie chcecie, kochani.

Rodzynki
Pani Wiklińska

Jaki uroczy!

Ducholizak
Pani Wiklińska

Mam nadzieję, że nie skończy się bólem brzucha.

Żelkorobal
Pani Wiklińska

Odwaga w butelce.

Pani Wiklińska

Imponujący eliksir.

Pani Wiklińska

Ten dekokt nie jest tak mocny, jak się tego spodziewałam.

Pani Wiklińska

Zdaje się, że to materiał łatwopalny.

Pani Wiklińska

Zdaje się katalizować mutację.

Esencja księżycowa
Pani Wiklińska

Ozdobny poltergeist, który tylko czeka, aby go gdzieś powiesić.

Dekoracja – duch
Pani Wiklińska

Wdzięk latającego ssaka.

Dekoracja – nietoperz
Pani Wiklińska

Ozdobny ornament pajęczej proweniencji.

Dekoracja – pająk
Pani Wiklińska

Powinnam zabrać się do dekorowania.

Dekoracja – macka
Pani Wiklińska

Ornament takiej klasy winien wisieć wysoko.

Dekoracja – wiszący pełzak głębinowy
Pani Wiklińska

Kruk jego pokroju zasługuje na miejsce na drzewie.

Dekoracja – kruk
Pani Wiklińska

Zdaje się, iż nie jest to najbardziej zasadne wykorzystanie surowców.

Szynkobij
Pani Wiklińska

Narzędzie dla robotnika.

Przywal
Pani Wiklińska

Nad wyraz nieporęczny.

Młot kowalski
Pani Wiklińska

Wełniane włókna futra wołka idealnie nadają się na wypełnienie.

Poduszka z wełny wołka
Pani Wiklińska

Cóż za interesujące użycie wodorostów.

Poduszka wypchana wodorostami
Pani Wiklińska

Roztacza delikatnie kwiecisty zapach.

Poduszka z kwiatów
Pani Wiklińska

Nie wydaje się wystarczająco komfortowa, żeby można było na niej wygodnie spać.

Poduszka ze stalowej wełny
Pani Wiklińska

To jakiś test? Co za dziecinada.

Kulka króliczej sierści
Pani Wiklińska

Wolę tweed.

Koszula w kwiaty
Pani Wiklińska

Naturalny środek dezynfekujący.

Balsam leczniczy
Pani Wiklińska

Balsam na bazie wydzieliny brzuchonogów.

Oślizgły balsam
Pani Wiklińska

Zapewni odpowiednią ochronę przed wysoką temperaturą.

Balsam termiczny