Słowa Konstantej
Hehe... naróbmy jakichś kłopotów!
Fuj, co za oślizgłe paskudztwo.
Kto by chciał nosić głupią czapkę mermów?
Kto by chciał nosić głupią czapkę mermów?
W sumie dziwne, że ci mokrzy goście tak dobrze się palą.
Fuj! Spalić to!
Wiedziałam!
Nie wiem, w którą stronę on patrzy.
Mam wrażenie, że patrzy przeze mnie jak przez szybę.
Niepokojące…
Fuj, kto by chciał mieć taką twarz?
Tutaj nawet ogień nie pomoże.
I widzisz, co cię spotkało przez ten smród?!
Rzeczywiście, nikomu nie żal.
Nikomu nie byłoby żal, gdyby stanął w ogniu.
Trochę mam wyrzuty sumienia... żartuję, w ogóle nie mam.
Wyglądają na równie łatwopalne co te poprzednie.
Że niby jesteś jakiś ważny, czy coś?
To moja sprawka? Tracę już rachubę.
Nie powinnam tego palić... Ale tak bym chciała...
Ha, ha, ha! Znaczy się, o nie...
Po co są te wszystkie rzeczy?
Założę się, że zajęłaby się baaardzo szybko.
Fuj, co za SMRÓD!
Nie mogę zajrzeć do środka? Teraz jeszcze bardziej chcę to zrobić!
Nie mogę zajrzeć do środka? Teraz jeszcze bardziej chcę to zrobić!
Mam wrażenie, że patrzy przeze mnie jak przez szybę.
Co sprawia, że niby jest taki wyjątkowy?
Niepokojące…
Mogłoby być przydatne, ale beznadziejnie to zrobiono.
Jaka ładna i sprawiająca wrażenie łatwopalnej szopa na narzędzia!
Jaka ładna i sprawiająca wrażenie łatwopalnej szopa na narzędzia!
Mogłoby być przydatne, ale beznadziejnie to zrobiono.
Hej! Butelka z zapasową podpałką!
Nudna, stara butelka.
Nie wiem, czemu Wolfgang jest taki wkurzony. Ogień wyglądał świetnie!
Wiesz, czego potrzeba tym pokazom siłaczy? Pirotechniki!
Nie, dzięki.
Ogień to to nie jest, ale i tak mi się podoba.
Ha! Ogień wygrywa z wodą!
To nie w porządku tak mnie zmuszać do ćwiczeń!
Nie mogę się doczekać, kiedy ją podpalę!
Ha, ha! Kto to narysował?!
Wygląda jakoś pusto.
Taka jakby tabliczka, tylko mniejsza.
Biedaczek. Utknął w labiryncie.
Też chcę takie rogi!
Ciekawe, czy te pierścienie wskazują wiek.
Lepiej to znowu zagrzać.
Ohyda. Ale przynajmniej gorąca!