Słowa Konstantej
Nie mogę teraz spać. Robota czeka!
Nie ma mowy, aby poszła tutaj spać.
Raczej bym coś zjadła.
Nie bez kolacji.
Nic tu nie mogę otworzyć.
Wolę spać niż drzemać.
Spoczynek w tym miejscu nie byłby rozsądny.
Dynię należy zapalić po wydrążeniu.
Hej, WX, mógłbyś przygasić to światło?
To NIE jest w porządku.
Ups. Pali się.
Betka.
Trening czyni mistrza!
Zdaje się, że muszę popracować nad techniką.
Nie przepadam za bezczynnym siedzeniem...
Może mogłabym wynaleźć coś szybszego.
Dalej, ryby, do roboty!
Robię się nerwowa.
Ty draniu!
Koniec tego lenistwa! Pora nawijać!
Rany, ale wielka!
Chyba nie tak miało być.
Wygląda na to, że nora była głównym wspornikiem…
Ta rozklekotana platforma nie powinna być na głębokiej wodzie!
Ej! Odczep się!
Czyżby te drzewa były jakieś ciemniejsze?
O raju! Trochę zajeżdża.
Ktoś tu chyba chce nam włożyć banana w szprychy...
Zobaczymy, co z tego wyrośnie!
To bardzo praktyczna wiedza o ogrodnictwie!
Rety, nieźle się poobijałam...
Ruchy!
Trzęsienie ziemi!
Nie, to nie jest właściwe miejsce.
O co chodzi z tym drapaniem?
Coś jest na rzeczy z tym królikiem!
Mam cię, króliczku!
Słyszę, że jakieś stworzonko się zbliża.
Ma zabezpieczenie!
Mogę wybudować jeszcze WIĘCEJ rzeczy!
Zaczynamy nową zmianę!
Wracamy do pracy!
No i już, na nogi.
Mam cię, siostro!
Charlie tu była.
Wykrywam ślady jej magii.
Wasza Królewska Mość!
Bardzo ci pasuje!
Podoba mi się twoja pewność siebie!
Pajac na miarę króla! Tylko sobie żartuję.