Słowa Konstantej
Co to? Jakieś wyszukane jajko na twardo?
Ale rozgrzewające!
Wszyscy przechodzimy przez ten niezręczny okres.
Czy ty kiedykolwiek NIE jesteś głodny?!
Śpij dobrze, niezręczna kulko szczęścia.
Przestań już narzekać! Nakarmię cię, jak będę mogła!
Wymaga jeszcze odrobiny pracy.
Stuprocentowa sprawność.
Udało się.
Jest tu moje imię.
Wymaga wciąż nieco pracy.
Ładnie się to wszystko rozwija.
Lubię czasem pociągnąć za dźwignię.
Zakręćmy się wokół tego. Ha!
Fuj. Domowej roboty.
Fajny metalowy dyngs.
Że niby ten kostur jest „magiczny”?
Mhm. Zupełnie jak na obozie.
Rozstawianie namiotu to najfajniejsza część obozowania.
Nie dotykaj mnie!
Naprawdę świetna packa.
Strasznie pocętkowane to wszystko.
Czy te cholerstwa kiedykolwiek się kończą?!
Nawet nie próbuj mnie dotykać.
Nie dotykaj mnie, mała.
Robiłam już gorsze rzeczy.
Chyba ma przerwę obiadową.
Raaaju, to małe drzewko nie wygląda dobrze.
Rety! Przepięcie!
Coś tu mi nie pasuje... ale trzeba przyznać, że jest ładne.
Chyba nie działa.
Do czegoś się szykuje...
Łatwo przyszło, łatwo poszło.
Cóż, darmowa skrzynia to darmowa skrzynia.
Dlaczego ta skrzynia wygląda tak, jakby miała zwarcie?
Uwielbiam pracę przy użyciu nowych materiałów.
Kiedyś to się robiło trwałe rzeczy.
Trzeba tylko trochę wypolerować.
Jakby zajeżdża benzyną.
Zdaje się, że będę ich szukać sama.
Hmm. Kto by pomyślał, że dożyję dnia, gdy to koty będą coś robić dla ludzi.
Wygląda na to, że ktoś inny znalazł tego kotka szybciej.
Mam przeczucie, że gdzieś tutaj jest kicioszop.
Chyba już niczego nie wyczuwa.
Świetny masz wzrok, wielkoludzie!
Chyba są trochę za daleko.
Coś wyczuł.
Ten tygryszop pracuje dla kogoś innego.
Uparte łobuzy.
Dobrze, że znalazłam zastosowanie dla tych chwastów.