Słowa Konstantej
Gdy nie świeci, nie ma na czym oka zawiesić.
Trzeba znaleźć na to dobre miejsce.
He, he. Rola starszej siostry dobrze mnie do tego wyszkoliła.
Wygląda na dobry sposób, żeby się trochę wyżyć.
Lepiej wezmę się za robotę!
Chyba nikomu nie zaszkodzi krótka przerwa na kawę i ciacho.
Nie jestem pewna, co to za smak, ale smakuje mi!
Wygląda na jeden z tych wykwintnych deserów Warly’ego.
Słodycz na patyku.
Z tego już chyba nic nie będzie.
Chyba wrzuciłby coś na ząb.
I niby to wszystko dla bandy królików?
Dzięki temu te nieroby w końcu ruszą swoje włochate zadki!
To nie tak działa.
Nie najgorszy.
Lampki imprezowe? Hmm...
Co za szkoda.
Robal wygląda na wygłodniałego.
Dobra, robalu. Co tam dla mnie masz?
Ale się te robale ustroiły.
Oj, używałam tego.
Ciekawe, jakiej chce ofiary.
Ten mały koleżka stanowi inspirację dla innych.
Niesamowite! Ale nie wiem, na co się w ogóle patrzę.
Zdrowa jak koń!
Coś ją gryzie.
Pewnie smutno ci, że rośniesz tu zupełnie sama, co?
Potrzebuje rozmowy od serca.
Lepiej wezmę się za odchwaszczanie.
Wyglądasz, jakbyś potrzebowała wody.
Lepiej dostarczę jej składników odżywczych.
Biedne roślinki rosną tu tak gęsto jak sardynki w puszce!
To chyba niewłaściwa pora roku dla tej rośliny.
Gdyby wymienić, co nie pasuje tej roślinie, wyszłaby z tego długa lista.
Ryzyko pożaru!
Zła widoczność to częsta przyczyna wypadków w miejscu pracy!
Ten chrzęst zabrzmiał wielce niepokojąco.
Pamiętam jeszcze ostatnie święta, które spędziliśmy całą rodziną.
D-dobry, l-latający żmij... Och-och.
Szkoda żarcia!
Składniki nie zostały odpowiednio połączone.
Lepiej zabierajmy się stąd, póki można!
Gdzie ten ptakoludź? Myślałem, że tu był...
Czyżby kociaki przestraszyły się mięśni Wolfganga?
To bardzo zajęty ptak, ma karnawał do zorganizowania!
Wolfgang bawi się uczciwie. Gdzie tu zabawa, skoro kotków jest mniej?
Wolfgang bawi się uczciwie, a tutaj kotki nie mają gdzie się schować!
Wystarczy tych zabaw dla Wolfganga.
Wpuśćcie Wolfganga!
To nie dla szmacianego pana. Wolfgang zatrzyma.