Słowa Konstantej
Bardzo ładne!
Wolfgang jest odważny. Wolfgang jest odważny.
Super-Wolfgang!
Fuj! Nie, to za wiele.
Dobre... na mięśnie...
Wolfgang jest potężny...!
Podnosić... nogami...
Pali... w mięśniach!
Iii! Ha!
Mięśnie... będą jutro boleć!
Ha, ha! Taki ciężar... to nic!
Mały kamyk... nie powstrzyma... Wolfganga!
Hngh...!
Podziwiajcie... siłę Wolfganga!
Ciemność! Widzę ciemność!
Wolfgang znów widzi!
Ha! Wolfgang znów jest sobą!
Hmm, mięśnie czują się dobrze, ale mogły by być silniejsze!
Wolfgang potrzebuje... chwila odpoczynku...
To nie miejsce dla Wolfganga.
Wolfgang nie lubi tego!
Duże straszne oko boi się światła? Ha, ha, ha!
Wolfgang teraz silniejszy i odważniejszy!
Popsuło się!
Wolfgang uczy się dużo o śmierdzącej karmie dla roślin.
Pali! Wolfgang tego nie lubi!
Mizerna roślina otruła Wolfganga!
Ha! Trucizna tej mizernej rośliny nie wytrzymała długo w potężnym ciele Wolfganga!
Ogień na niebie! Wolfgang nadchodzi, przyjaciele!
Wolfgang niezatapialny!
Upsik!
Wolfgang potrzebuje sekundki.
Wolfgang wolny! Potężny i wolny!
Przychodzą porwać... Wolfganga!
Dziwna mgiełka poprawia skórę... i głowę!
Hmm. Wolfgang nie czuje się już zbyt odporny na kwas…
Więcej balsamu termicznego!
Wolfgang już jest!
Dlaczego Wolfgang dalej tu jest?
Chyba za dużo informacji.
Gorąco tu!
Wolfgang słyszy pieski!
Potężny brzuch jest pusty!
Wolfgang woli niebezpieczny szlak, ale może być bezpieczny.
Zwierzę jest blisko!
Nie ma zwierza.
Tropy zwierząt zniknęły w błocie.
Wolfgang nie boi się strasznego szlaku, ale nie ma na niego ochoty.
Wolfgang idzie po ciebie, wielka, straszna bestio!
Coś patrzy na Wolfganga, ale Wolfgang się nie boi… Wolfgang nie płacze!