Słowa Konstantej
Chyba nie chce tu rosnąć.
Woba, zwęsz dobre miejsce do zasadzenia tego drzewa!
Muszę znaleźć dla tego idealne miejsce.
Myślisz, że to dzieło obcych?
Wygląda mi na zepsute.
Tak, Woba, ja też czuję się przez to źle.
Łał! To tak wyglądali?
Ślady! Tędy!
Mam mieszane uczucia.
Siemanko!
Ta twarz niewiele zdradza...
Już się zaczynamy kumplować.
Zawsze chciałem wyglądać jak arystokratyczny owad!
Hm, może dam to komuś w prezencie?
Może chce się zaprzyjaźnić?
Chyba nie działa już od dawna.
Mocno, eee... wysmażone!
To chwilę zajmie. Chcesz w międzyczasie obejrzeć tego fajnego robala, co go znalazłem?
Już prawie pora posiłku!
Chodź sobie nałożyć!
Niewiele się od nas różnili, prawda?
Szkoda, że nie ma instrukcji...
Ta szklana część wygląda znajomo.
Ciekawe, do czego to służyło.
Wyglądają na szczęśliwsze niż te posągi na zewnątrz... Tak mi się wydaje.
Woba, chcesz rozwiązać łamigłówkę?
Dziwne, tylko to się nie uruchomiło.
Ciekawe, co to robiło.
To chyba coś w rodzaju kompasu.
Pewnie znaleźliśmy już wszystko!
Musi służyć do czegoś ważnego.
Szkoda, że nie potrafię tego odczytać.
Ciekawe, co tu jest napisane.
Szkoda, że nie potrafię tego odczytać.
Ciekawe, co tu jest napisane.
Szkoda, że nie potrafię tego odczytać.
Wszystkie przyzwoite pradawne ruiny powinny mieć jakieś pułapki.
Chyba już nie działa.
Chodź, Woba, zobaczmy, dokąd pójdzie!
Czegoś brakuje...
Woba, te klejnoty pewnie są dość ważne!
Szkoda, że nie mogliśmy się zaprzyjaźnić...
Wygląda jak pancerz złego rycerza. Fajny!
Pachnie świeżo skoszonym trawnikiem..
Czy będę mógł w tym chodzić?
Łał! Ale lekkie!
Ekssstra kościany pancerz!
Zapach trochę psuje mi apetyt.
Jestem strrrasznym chłopcem-ślimakiem! W połowie chłopcem, w połowie ślimakiem!
Będę pół chłopcem, pół maszyną!