Słowa Konstantej
Mam wyrzuty sumienia, że stłukłem takie maleństwo.
Twardziel, co?
Szkoda dobrego drewna.
Szkoda dobrego drewna.
Szkoda dobrego drewna.
Będzie jak nowa.
Daleko temu do drewna, ale do nagłego wypadku się nada.
Wypatruj kolejnego punktu kontrolnego, Lucy!
Wrzucamy to do wody, co?
Ten żeglarz nie ma cienia szansy na zwycięstwo.
Uwaga na tę boję!
Uwaga na tę boję!
Do wody z tobą!
Do wody z tobą!
Oglądasz wyścig, kolego?
Wyścig żaglówek? Nie lepiej zorganizować zawody w utrzymywaniu się kłodach?
Wrzucamy to do wody, co?
Powinno bezpiecznie wszystko przechować podczas rejsu.
Tę łódź wystrugano z wysokiej jakości drewna. Stare drzewa.
Proszę bardzo, ładnie i bezpiecznie.
Trochę ściółki się przyda.
Proszę bardzo, ładnie i bezpiecznie.
Trochę ściółki się przyda.
Proszę bardzo, ładnie i bezpiecznie.
Trochę ściółki się przyda.
Tej łodzi każdy zrobi dużo miejsca.
Trochę ściółki się przyda.
Chciałbym cię przedstawić pewnemu dużemu morskiemu ptakowi.
Mogłaby wyrządzić jakieś szkody... gdyby była załadowana.
Nie mogę jej załadować byle czym, co?
Armata sama się nie zbuduje, co?
Wolałbym łódź z dobrego, solidnego drewna.
Zawiera szkielet łódki.
Trzeba to zatkać, bo zaraz będziemy pływać.
Teraz mogę siedzieć i patrzeć, co?
Cóż, jeśli nie zadziała, zawsze mogę go użyć jako kotwicy.
Lepiej trzymaj się z daleka, Lucy.
Cudaczny gadżet.
Mam nadzieję, że nie jest zbyt skomplikowany.
Muszę tylko wybrać którąś stronę, proste.
Lepiej dajmy go na łódź, co?
Chyba nie jest wypełniony gęsim pierzem?
Przynajmniej nie jest wypełniona piórami.
Pachnie jak noc pod gwiazdami.
I tak lepszy niż tamten wypełniony ohydnymi piórami.
Zacznijmy z wielkim hukiem, co?
Wydaje się niebezpieczniejsze niż zazwyczaj.
Szkoda, że nie umiem piec chleba.
Nigdy nie odmówię pożywnej zupy.
Ciepłe żarełko.