Słowa Konstantej
Królowa ciemności wreszcie z krwi i kości!
Lepiej nie będzie, miejsce w pierwszym rzędzie!
To tylko jakieś graty. Nie dam im aprobaty!
To tylko jakieś graty. Nie dam im aprobaty!
To tylko jakieś graty. Nie dam im aprobaty!
Ale ciężka, ale zwalista!
Dawniej mrówkolwy miały sierść. Hyuyu!
Zmówię modlitwę za tego pokonanego niedźwiedzia.
Uderzające podobieństwo.
Ten wołek jest wyjątkowo uparty!
Nieruchomy majestat. Statyczny insekt.
Goniec, któremu błyszczą się skronie.
Tak, tak, pobawmy się!
Ani nie lata, ani nie żądli.
Teraz już nie jesteś taka żwawa, hyuyu!
Chyba się nie dogadam z tą niemową, hihihi.
Gliniany ogar wykonany na podstawie szkicu, który odnaleźliśmy!
Tak przerażający, chociaż przecież wyrzeźbiony w kamieniu.
Lepiej mu szło tonięcie niż bycie królem mórz.
Popiersie pewnego prosiaka!
Krwisty knur krążył po krzakach.
A mieliśmy taki miły dzień!
Wpada w oko.
W walce z nim działaj pewnie, inaczej mina ci zrzednie.
Żegnaj, smoczucho.
Jego już nie ma, nieważne, jak na to spojrzeć, hihihi!
Duch rywalizacji jest w waszmości nazbyt silny.
W całej swej selenowej chwale!
Osobliwe wykorzystanie rogu!
Jak się wyprostują, to dosięgną nieba!
Nieruchomy jeleń.
Rozegrajmy partię, ty i ja!
Tak, tak, pobawmy się!
Słowo daję, to był zadziorny ptak!
Na sam jego widok mam ochotę pokicać ze szczęścia, hi, hi!
Wygląda, jakby Minotaur napotkał Meduzę.
Śmiertelnicy myśleli, że jest z sera! Hyuyu!
To prawdziwe porozumienie ponad podziałami.
To prawdziwe porozumienie ponad podziałami.
Jakże ulotna elegancja.
Czy życzysz sobie wziąć udział w rozgrywce?
Pyk, pyk, pyk i problem znikł.
Sami wyrzeźbiliśmy ją w kamieniu.
Tak, tak, pobawmy się!
Toż to Mroźnoszczęki! Cud, że nie straciłem ręki.
Koniec grzechotania kośćmi.
Udane dzieło sztuki, zwłaszcza te brodawki.
Co za przykuwający wzrok posąg, hihihi!
Wielki był, ale się skurczył.
Jaki błąd popełniono, że tę grozę wyzwolono?