Słowa Konstantej
Wsadź krzak do ziemi nim los się odmieni!
Gdyby ją gdzieś zastawić, byłby diabelski psikus.
Po co machać ciężarami, gdy samo życie jest już wystarczająco ciężkie? Ach, ci śmiertelnicy.
Z nim zostawię wrogów na lodzie, hi, hi, hi!
Woli przerzucać diamenty niż żelazo, hihihi!
Po co machać ciężarami, gdy samo życie jest już wystarczająco ciężkie? Ach, ci śmiertelnicy.
Ciepłe kamienie wywołają mięśni nabrzmienie.
Marmurowany przepis na potężne mięśnie!
W sam raz na słomiany ogień do treningu!
Uwielbiam dobry smrodek!
Z przyjemnością.
Śmierdzi, że aż mierzi.
Dajmy im nieco ziemi, aby mogły się zazielenić.
Hihihi! Ależ to byłby materiał na żarty!
Ta urocza kreatura prawie zwaliła mnie z nóg, hihihi!
Obawiam się, że w ich gnieździe leży coś, na czym mi zależy.
Nie dla osób o wielkich uszach.
Oślizgła duszyczka z niego.
Wolałbym nie wkładać go do mojego ciała.
Nigdy nie widziałem czegoś takiego!
To mój ulubiony przysmak! Doprawdy, tak, tak!
Ale dziwactwo!
Dajmy im nieco ziemi, aby mogły się zazielenić.
Ktoś ma mikser do eliksirów?
Nie jesteś za duży jak na błędnego ognika?
To nie było konieczne.
No dobrze, zobaczmy ten stół.
Światło tak jasne, że aż widzę w ciemności!
Nigdy nie opanowałem manier przy stole.
Postaram się zbyt nie smucić, gdy to światło blask porzuci.
Mały kwiatek na tym blacie... Nie wyglądasz zdrowo, bracie.
Spójrzcie na błonie, tam drzewo płonie!
To było całkiem zabawne.
Zabawny psikus drzewny.
Solidne drzewo o ciemnych igłach.
Spójrzcie na błonie, tam drzewo płonie!
To było całkiem zabawne.
Zabawny psikus drzewny.
Żałobne drzewo ze zgrubieniami i sękami.
Wzrok cyklopa, niebezpiecznie rozciągnięty.
Pomaga wyostrzyć perspektywę. Hihihi!
Cokolwiek według niego zrobiłem, to nieprawda!
Czuję się terroryzowany wzrokiem!
Przejrzyj w końcu na oczy!
Ojej, co za piękne oko!
Patrzcie państwo na to oko!
Gdybym to zbudował, mógłbym zabijać wrogów spojrzeniem.
Z pewnością jakiś głupi psikus.
Manufaktura śmiertelnego pożywienia.
Śmiertelnicy zajmują się produkcją śmiertelnego pożywienia.