Słowa Konstantej
Przykro mi, Woba, ale chyba nie można tu pływać.
Przykro mi, Woba, ale chyba nie można tu pływać.
Teraz potrzebujemy tylko czipsów!
Mój zmysł Sosnowego Pioniera podpowiada mi, że w pobliżu są nietoperze!
Muszę dopilnować, żeby nie wpadło to w ręce zuchów.
Na patyku nawet cukierki są lepsze.
Czy to jest z prawdziwych macek?
Jestem za stary na cukierki albo psikusy.
Myślę, że to prawdziwe robale!
Hm. Kwaśne.
Och! Nie spodziewałem się, że naprawdę będzie ostra!
Garść cukierkowej kukurydzy.
Niezbyt straszne, ale smaczne.
Może chłopcu-pająkowi by się spodobał. Chociaż może jednak nie...
Ma malutką maskę!
Wyglądają podejrzanie.
Nie rozumiem, dlaczego niektórzy nie lubią rodzynek, są takie dobre!
Może dam to bliźniaczkom.
Gumiaste.
A więc to jest "odwaga w płynie"!
Paranie się czarną magią to czysta frajda!
Nie wyszło tak, jak na to liczyłem.
Powinien się tym zająć ktoś, kto zna się na bezpieczeństwie pożarowym. Jak ja!
Co by tu zmutować?
Upiooooorne!
To moja ulubiona pora roku.
Niezły, myślałem, że to prawdziwy pająk!
Wygląda jak prawdziwa!
Dziwne, tutejsze pająki mają tylko sześć nóg.
Brakuje tylko drzewa, aby posadzić tę dekorację.
Nawet o tym nie myśl, Woba.
Czasem trzeba coś rozwalić, żeby zrobić coś nowego.
Ciężki młot do tłuczenia rzeczy.
Wygodą prawie dorównuje Wobie!
Cóż... Istnieją chyba gorsze rzeczy, które można użyć jako poduszkę?
Nie martw się, nie ma tam pszczół.
Nie jest taka zła, zawsze to lepiej, niż spać na igłach sosny.
Wygląda jak coś, co mogła wypluć Woba.
To NA PEWNO nie przeszłoby inspekcji mundurka.
Zawsze lepiej się zabezpieczyć!
Woba, teraz jesteśmy gotowi na wszystko!
Zasady przeciwpożarowe są bardzo ważne!
Przewodzi uzdrawiającą energię.
Ach... Miło i chłodno.
Mrozi prawie tak, jak moje historie, prawda?
Ale ładny kamień.
Gorące! Gorący kamień!
Prawie tak miłe, jak przytulanie się do Woby.
Może po prostu cierń wbił mu się w łapę?
Co jest, Woba? To tylko krzew róży!