Słowa Konstantej
Ten ogar to trochę nieogar!
Uff, jednak wszystko z nim w porządku!
Założę się, że skrywa się tam coś ciekawego!
Zostawił pamiątkę po sobie!
Nie martw się, Woba. Twoje zęby są bezpieczne.
Woba nie lubi tego dźwięku.
Mięso to mięso. Gdzież leży granica?
Ugotowane i przyjemnie różowe, lecz moralnie podejrzane.
Wysuszenie sprawi, że już nie będzie pochodzić od ludzi, prawda?
Patrz, Woba, znaleźliśmy kolejnego przyjaciela!
Ojej, zgubiłaś się?
Och! Woda utleniona i plaster na pewno postawią ją na nogi.
Aż mrozi krew w żyłach.
Góra lodowa na horyzoncie!
Woba uwielbia tarzać się w kałużach.
Woba uwielbia tarzać się w kałużach.
Dzięki temu nasze zapasy się nie zepsują!
Nie jedz za dużo albo rozboli cię brzuch.
Musi być jakiś lepszy sposób, aby się schłodzić...
To twój przyjaciel, Woba?
Teraz moje przekąski nie zwietrzeją!
Magia lodu!
Coś dla zimnych drani, nie?
Życzę mroźnego dnia! Ha...
Chyba puchata sierść wołka to za mało, żeby go ogrzać.
Łoł! Ale szaleństwo!
Na pewno jest jakieś nadnaturalne wyjaśnienie tego.
Winona używa tego do znajdowania różnych fajnych rzeczy!
Sosnowy Pionier w każdym calu!
Ee… dzięki, ale chyba nie jestem głodny…
Aa! Próbują mnie złapać!
Trochę brudna sprawa...
Żelki są dla dzieci...
Dla jednego śmieć, dla drugiego skarb!
Tak, Woba, też to widzę! Weźmiemy to?
Ostrożnie, Woba. To nie wygląda stabilnie.
Moja mama zawsze robiła jajecznicę...
Na patyku wszystko jest lepsze.
Włosy morskich potworów. Bez dwóch zdań.
Może jeśli będę wyglądał jak potwór morski, to prawdziwe wyjdą z głębin.
Ale oślizgłe...
Słone i chrupiące. Nawet niezłe.
Ech... Wszystkie pszczoły są śmiertelnie niebezpieczne, jak się ma na nie alergię.
W porządku...
To chyba było zbyt realistyczne, bo ktoś próbował to upiec!
Ciekawe, czy kociaki myślą, że to prawdziwy ptak.
Spokojnie, kociaki, zaraz to wszystko zmontuję!
To nie była podpałka!
Przyciąga kociaki!
Spokojnie, kociaki, zaraz to wszystko zmontuję!