Słowa Konstantej
Cieszę się, że nauczyłem te maluchy, jak się zatrzymywać, upadać i turlać!
Ooo, to jak buda, tylko że dla kotów!
Nie podpowiadaj, Woba!
Muszę się pospieszyć i znaleźć je wszystkie!
Kiedyś zbudowałem domek dla ptaków, więc taki dla kotów powinien być łatwy!
Ciekawe, czy dają odznaki za zaganianie kociaków...
Hmm, myślisz, że będą jeść granolę?
Ooo, jest taki słodki, że nawet Woba go lubi!
Hejka!
Ciekawe, czy dają odznaki za zaganianie kociaków...
Hmm, myślisz, że będą jeść granolę?
Wygląda prawie jak twój, Woba!
Hejka!
Ooo, jest taki słodki, że nawet Woba go lubi!
Hmm, myślisz, że będą jeść granolę?
Ojej! Kim jesteś?
Coś jest nie tak z tym porożem.
Patrz, przyniósł prezenty!
Tak tylko sobie wierzga...
He, upiorne!
Woba, popatrz! Jesteśmy przyjaciółmi!
Ooo, podąża za księżniczką!
Ojej, nie rób tego!
Czy powinniśmy wygłosić jakąś mowę, Woby?
Tak nas trop poprowadził.
Czyli to ty zostawiasz te ślady!
Ile tam jest fig?!
Ej! Grzebałeś w moich zapasach?
Cuchnie... kozą.
Oświeć mi drogę, latarenko.
Nigdy nie jadłem ziemniaków w takiej postaci.
Skamieniały dla dodatkowej ochrony.
Lepiej nie będzie.
Lekki, ale niezbyt wytrzymały.
Lekki i nie krępuje ruchów.
Zapewnia niezgorszą ochronę.
Może pomóc uderzać nieco mocniej.
Dodaje energii to harców.
To powinno zapewnić bezpieczeństwo.
Niech wszyscy uderzą w chorągiew!
Doskonale nadaje się do odwracania uwagi.
Ten jegomość wszystkim tutaj rządzi.
Może wywołać niezgorsze zniszczenia.
Kamienny potwór!
Wejrzenie pełne nauki.
Te mięciutkie pióra sprawiają, że myślę o ucieczce!
Jedzie siarką.
Ten kwiat przesycony jest leczniczą magią.
Dzięki tej girlandzie odzyskam co nieco witalności.
Niebezpieczny oręż.