Słowa Konstantej
Przezabawne!
Hyuyu. Śmiertelnicy jednak nie nauczyli się magii.
Powoli gaśnie.
Koniec zabawy!
Ohohohohoho!
Przezabawne!
Nasi goście będą zachwyceni!
Coś niemrawo wygląda!
Nasi goście będą zachwyceni!
Co da przycisku wciśnięcie? Ach, ta niepewność, napięcie.
Co da przycisku wciśnięcie? Ach, ta niepewność, napięcie.
Co da przycisku wciśnięcie? Ach, ta niepewność, napięcie.
Coś niemrawo wygląda!
Ohohohohoho!
Przezabawne!
Co za osobliwa rzecz!
Coś niemrawo wygląda!
Co za osobliwa rzecz!
Rozluźnij śruby, mój luby.
Rozluźnij śruby, mój luby.
Próbuję zrobić piękny bałagan, a ty wszystko sprzątasz!
Rozluźnij śruby, mój luby.
Widzisz? Przestań sprzątać i doceń otaczający cię chaos!
Żelaznej parasolki mi nie trza, ja łaknę świeżego powietrza.
Żelaznej parasolki mi nie trza, ja łaknę świeżego powietrza.
Żelaznej parasolki mi nie trza, ja łaknę świeżego powietrza.
Coś niemrawo wygląda!
Ohohohohoho!
Przezabawne!
Naśladownictwo to najprawdziwsza forma pochlebstwa, hi, hi, hi!
Koniec zabawy!
Pomoże mi ogrzać rogi.
Odnoszę wrażenie, że całkiem dziś ciepło!
I jakaż to pogoda czeka nas dzisiaj?
Aha, to ty jesteś źródłem tej magii?
Już prawie gotowe.
Co tam się gotuje?
Kulinarna alchemia!
Oho! A co to za magia cię tak urządziła?
Wygląda jak mały śmiertelnik! Hyuyu!
Może odważę się dziś spróbować.
Dzieci wieszają takie na moich rogach.
Co za zniewalające zło!
Śmiertelne pożywienie w formie pniaka! Jakże to niemądre.
Hyuyu! Śmiertelnicy zupełnie upłynnili te śliwki!
Chyba mógłbym to wypić.
Może mały łyczek.
Może spróbuję tego przysmaku śmiertelników.
Taki tam rupieć.
Pamiątka miłych chwil.