Słowa Konstantej
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła...
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła...
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła...
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła…
Lata pszczoła koło czoła...
Lata pszczoła koło czoła...
Lata pszczoła koło czoła...
Lata pszczoła koło czoła...
Lata pszczoła koło czoła...
Lata pszczoła koło czoła…
Zapasowe ciało? To niesprawiedliwa przewaga! Gdzie twoja odwaga?!
Ekspresowa dostawa WX-a!
Musisz tak się wyrywać, by nieznane lądy odkrywać?
Prądem razi, gdy ktoś pod celownik włazi!
Taka to robota, że słucha się tylko robota.
Trzeba tu wilgoci! Nikt nie zje tych trocin.
Woda już dodana, lecz nie była to zbyt apetyczna zmiana.
Rozsądku on nie słucha? Zamierza wpuścić tam ducha...
To ten robot coś wyklikał i zwiększył rozmiar pojemnika.
Zaraz będzie po krzyku, hihihi!
Tego chciał on od zarania? Opętania?
Ta blaszana puszka lata!
Ta blaszana puszka lata!
Ta blaszana puszka lata!
Blaszak coś robi!
Jeden zrobił, drugi korzysta.
Ma na oku wroga, którego czeka kara sroga! Hi, hi, hi!
Nie ma zbieracza w całej krainie, który tak szybko się uwinie!
Aż mnie wcięło... Skąd to się tu wzięło?
Pozwolę mojemu mózgowi chwilę odpocząć.
Blask niczym od rzek lawy bijący.
Pozostawimy po sobie jakiś ślad dzięki tobie.
Przyzywa słońce wprost z niebios!
O rany, czy to miało tak być?
Ten wołek wygląda tak jakoś łyso.
Świętujmy!
Życie w pluszu dodaje ci animuszu? Hihihi!