Słowa Konstantej
Zostaw mnie w spokoju!
Zakaz wstępu!
Wynocha z mojej plaży!
Hm.
Idź zawracać głowę komuś innemu!
Jak się miewasz, skarbeńku?
Czyżby to mój ulubiony gość?
Mam nadzieję, że dobrze jesz.
Co cię tu sprowadza?
Czego chcesz?
Jesteś z powrotem!
Nie masz nic lepszego do roboty?
Nieznośny bachor...
Ale masz upór.
Dam ci to.
Hm. Mam tylko nadzieję, że nie będziesz mi zawracać głowy.
Wciąż nie masz dosyć mojej przebojowej osobowości, co?
Czyżbym widziała... hm...
Jak ci było na imię?
Dlaczego mi pomagasz?
Ciężko mi było dbać o to miejsce bez niczyjej pomocy.
Chyba już zapomniałam, jak to miło mieć gości.
Byłam dla ciebie okropnie nieprzyjemna, prawda?
Witaj ponownie!
Proszę, proszę, toż to !
Wspaniale cię widzieć, skarbeńku.
W tym świecie jest pełno niebezpieczeństw...
Uważaj na siebie, dobrze?
To była doskonała robota!
Proszę, przynajmniej tyle mogę dla ciebie zrobić.
Nie wiem, co tam sobie knujesz...
ale nie myśl, że jestem ci coś winna!
To był kawał dobrej roboty! Pewnie powinnam ci to jakoś wynagrodzić.
Och, wprost przepadam za suszonym mięsem!
Hm... wygląda na żylaste.
Hm... nie wygląda najgorzej.
Tyle ci zawdzięczam.
Proszę, mów mi Perełka.
Wiesz już wszystko, czego mogłam cię nauczyć, skarbeńku.
Już dałam ci mój projekt, przestań zawracać mi głowę!
Czy nie dałam ci już mojego projektu?
Próbujesz wykorzystywać zacną staruszkę, tak?
A czy udało ci się przejrzeć ten projekt, skarbeńku?
Zostaw mnie w spokoju, już oddałam swój projekt!
Wciąż nie udało ci się przejrzeć tego projektu, co?
Czy to nie mój projekt, o tam?
Ekhm. Jak można ot tak wyrzucić mój projekt na ziemię...
Niewdzięczne bachory...
Gdybym wiedziała, że mój projekt wyląduje na ziemi,
nigdy bym go nie oddała!