Słowa Konstantej

Niech no cię uszczypnę w policzki!

Można je było posadzić bardziej równo...

No ale niech będzie.

Już nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio jadłam świeże porzeczki!

Moje pszczoły od lat nie były takie szczęśliwe!

Przynajmniej moje pszczoły są teraz zadowolone.

Pszczółki już bzyczą radośnie!

Ach...

To naprawdę kamień z serca, że te śmieci zniknęły.

Hm. Trochę ci to zajęło.

Bez tych śmieci będzie się znacznie łatwiej łowić!

Co za ulga!

Ta roślina łypała na mnie okiem już od jakiegoś czasu.

Spodziewasz się jakiejś nagrody czy co?

Hm.

Przynajmniej dobrze radzisz sobie z usuwaniem chwastów.

Masz coś do przehandlowania?

Czy po prostu zawracasz mi głowę?

Mogę mieć na sprzedaż jakieś przynęty...

o ile będzie cię na nie stać.

No dobrze, nie pozostawiasz mi wyboru.

Pokażę ci moje DOBRE przynęty.

Mam nowe towary na sprzedaż,

ale nie są tanie!

Ten mój stary pancerzyk chyba już mięknie...

Mam w sklepie coś wyjątkowego.

Daj mi znać, jak będziesz jeszcze czegoś potrzebować!

Świetnie. A teraz stąd zmykaj.

Dobrze się z tobą robi interesy.

O! Więcej rzeczy do wypróbowania?

Co teraz?

Te powinny być lepsze od ostatnich.

Mój sklep się pali!

O nie! To katastrofa!

Dlaczego?!

Dlaczego to robisz, skarbeńku?

Próbujesz pomóc mi w przeniesieniu sklepu?

Ostrożnie, skarbeńku!

Nie ma nic lepszego od moich naparów.

Skarbeńku, chyba chce ci się pić!

Witaj w herbaciarni Perełki.

Cześć, skarbeńku. Czego sobie życzysz?

Jaka jest twoja ulubiona herbata?

Masz ochotę na trochę mojej herbaty?

Och, skarbeńku! Co cię podkusiło, żeby to zrobić?

Skarbeńku, dlaczego robisz?

O nie! Przez ciebie mój sklep spłonął!

Miłego dnia!

Proszę.

Smacznego, skarbeńku!