Słowa Konstantej
Chodź, Zbigniewie!
Mamy wiele osób do poznania!
Prędko, Wojciechu!
Rody oczekują ciebie!
Nie zwlekaj, Godzisławie!
To jakiś żart?
Czy ja widzę podwójnie?
Dublerzy, zjeżdżać ze sceny!
„Ponowne spotkanie”
Świat jest zbyt niebezpieczny dla kogoś, kto ma porcelanowe ciało.
Ale nie musisz się już o mnie martwić.
Jestem teraz zrobiona z czegoś mocniejszego.
O, zastanawiało mnie, co się stało z panią kowal.
Dobrze, że zamkną ten wątek.
No nie, to nie może się po prostu tak skończyć!
Ooooo, brzmi intrygująco!
Pani kowal szukała laleczki,
a w końcu jej podróż dobiegła końca.
Laleczko, czy to naprawdę ty?
Tak bardzo się zmieniłaś...
Tak, to ja,
ale nie jestem tą samą laleczką, którą kiedyś znałaś.
Miałaś rację.
Nie macie pojęcia, co nadchodzi.
Coś niebywałego, wspomnisz me słowa!
Czy zepsuć zabawę, czy uchylić rąbka tajemnicy?
Nie godzi się!
Musicie zaczekać, aż będziemy kompletni!
Cierpliwości, przyjaciele!
CIERPLIWOŚCI.
„Zadanie wykonane”.
Ooooch, skandaliczne!
Cóż, to było tragiczne...
To wyznanie...
Tak, tylko dwójka umarła!
HA HA HA HA HA!
Trudno w to uwierzyć.
Widziałam jednak to na własne oczy.
Jak ten nieprzenikniony labirynt się wzniósł.
Wiecznie życzliwa Elytro, tarczowniczko królowej
i nasza roztropna nadzorczyni.
Dziękujemy za wskazówki
podczas wielu lat błogosławionej służby.
Ile razy linieliśmy, od chwili, gdy zaczęliśmy służyć?
...
O wiele za mało dla tak ważnego zadania.
Był to ostatni kamień do wycięcia i wstawienia.
Niebezpieczny i tajemniczy ładunek
z gardła samej królowej.
Chwała Metheus!