Słowa Konstantej
Coś tak ładnego musi smakować równie wspaniale, prawda?
Coś wspaniałego.
Trzymaj je z daleka od moich sufletów!
Wygląda jak wata cukrowa.
Coś wspaniałego.
Nie mogę uwierzyć, że grzyby stworzyły coś tak wspaniałego.
Coś wspaniałego.
Olśniewający kalmar.
Doceniam je w upalne popołudnia.
Za dużo mocy, by utrzymać ją w jednej ręce.
Dzięki niej mógłbym nieźle namieszać.
Czy natura lubi kontrolę?
Przyznam, że się nieźle wystraszyłem!
Ale ładna zastawa.
Ale ładna zastawa.
Przyznam, że się nieźle wystraszyłem!
Zawsze cię mylę z tym drugim....
Mityczny kamień?
Trzeba było go nie budzić!
To nie będzie łatwe starcie.
Aż mam ciarki!
Chyba zmienił zamiary.
Ach, wygląda na to, że zaprowadzi mnie do jakiegoś skarbu!
Ups.
Na pewno był bardzo ważny...
Bezgłowi harfiści.
Ten posąg najwyraźniej stoi tu samotnie od dłuższego czasu.
Facet z twardy jak głaz.
Uroczy marmurowy posąg.
A cóż to za tragedia?
Wygląda królewsko.
Świeże, cięte kwiaty trochę ją ożywią!
Używałem tego jako skrobaka do zmywania.
Poprowadzę nas we właściwym kierunku.
Bez niego nie wypłyniemy.
Ciekawe, czy są tu gdzieś orkowie.
Moje krzesło.
Nie moje krzesło.
Brakuje na nim tylko domowego jedzenia i dobrego wina.
Brakuje na nim tylko domowego jedzenia i dobrego wina.
Wygląda jak jajecznica.
Bonjour, mały zbieraczu.
Nie ma to jak wczasy w tropikach.
Ach, mięciutkie wędzone mięso i pikantne nadzienie.
Aby zachować chrupkość, przyrządziłem je osobno.
Ciekawe, czy da się coś z tego przyrządzić.
Świetny składnik!
Cóż za urocza roślinka.
Wolałbym go upiec, ale c'est la vie.
Miałem nadzieję, że znajdę w środku świeże ostrygi...