Słowa Konstantej
A niech to! Zamknięte.
C'est super!
Obawiam się, że długo już nie postoi.
Rozleciał się jak suche pieczywo.
Dobrze jest mieć trochę stabilności.
Obawiam się, że długo już nie postoi.
Jeśli za pierwszym razem się nie uda…
Wygląda bardzo dobrze!
Aż gotuję się z ciekawości.
Aż gotuję się z ciekawości.
Mmm, ideał!
Nagle czuję się znacznie lepiej.
Słodycz świąt.
Ach... je me sens relaxé.
Piękny i niebezpieczny.
Ojej, chyba się trochę przypaliło.
O tak! Porządny świąteczny stół!
Arcydzieło!
Och nie! To nie wygląda dobrze!
Lubię mieć porządek w osprzęcie, tak jak w kuchni.
Wygląda jak przepis na jakiś osprzęt wędkarski.
Ryby można smażyć, piec, gotować, marynować, solić...
Oby nigdy nie odkleiły mi się od zębów!
Ale ma nogi!
Ciekawe, ile czasu trwa wysiadywanie.
Przydałoby się trochę smażonych pomidorów i fasoli...
Och, biedne jajeczko. Ale jesteś zimne!
Coś się dzieje!
Mam nadzieję, że nie ugotujesz się na twardo.
Łatwo nie pójdzie.
Zaraz się wykluje!
Nie ma wolnych miejsc.
Syndrom pustego gniazda czas zacząć.
Chrupiące na zewnątrz, pysznie płynne w środku!
Czuć, że to danie przygotowano z miłością.
Jesteś chyba całkiem duży...
Nastolatki... wiecznie głodne!
Dorastający ptak również potrzebuje wypoczynku.
Zamierzasz przejeść cały mój dobytek?
Potrzeba więcej fioletowych klejnotów.
Działa.
Gdzie się wybierzemy?
Gdzieś prowadzi. I tego właśnie się boję.
Nie chce mnie wpuścić.
Jeszcze czegoś brakuje.
Zapewne łączy się z nakrętkowatym czymś.
To zdecydowanie jakaś korbka.
Nie wiem nawet, co powiedzieć...
Jeden, by wszystkie przeteleportować!
Wybierzmy się gdzieś. Wszystko jedno gdzie.