Słowa Konstantej
Dodaje energii to harców.
To powinno zapewnić bezpieczeństwo.
Niech wszyscy uderzą w chorągiew!
Doskonale nadaje się do odwracania uwagi.
Ten jegomość wszystkim tutaj rządzi.
Może wywołać niezgorsze zniszczenia.
Kamienny potwór!
Wejrzenie pełne nauki.
Te mięciutkie pióra sprawiają, że myślę o ucieczce!
Jedzie siarką.
Ten kwiat przesycony jest leczniczą magią.
Dzięki tej girlandzie odzyskam co nieco witalności.
Niebezpieczny oręż.
Wymaga klucza.
To powinno załatwić sprawę.
Gdyby to przywdziać, moje ciosy raziłyby bardziej.
Do rzucania.
Tędy trafiliśmy w te strony. Miejmy nadzieję, że tędy je też opuścimy.
Czas na mnie.
Te kryształy tchnęły wiatr w me umiejętności.
Oto, skąd biorą się wrogowie.
Wygląda dość potężnie.
Zdaje się wzmacniać biegłość w lecznictwie.
Za gorące.
Wystudzone i spokojne.
Z wnętrza przebija się delikatne ciepło.
Jajo jest chyba za zimne.
Nigdy nie sądziłem, że ujrzę szczęśliwe jajo.
Wygląda na szczęśliwego.
Ooo, cześć potworku.
Chyba komuś burczy w brzuszku.
Biedaczek, pewnie umiera z głodu.
Nie wiedziałem, że są zębate jaja!
Skamielina.
Gorąca pluja!
Lawastyczne!
Gnejs jak każdy inny.
Tajemnicze, liściaste mięso.
Wegetariański, ale mimo to testowany na zwierzętach.
Czyżby nauka posunęła się za daleko?
Jest ogromny!
Po co rzeźbić drzewo w drewnie?
Jest ogromny!
Tylko sinice mogłyby przetrwać w tym świetle.
Przełom! Nareszcie! Lekarstwo!
Wygląda zadziwiająco apetycznie.
Świeci się!
Jej szczęśliwa zapalniczka.
Dziwne – mając to przy sobie, czuję się taki oświecony!
Chyba nie podobało mu się to trafienie piorunem.