Słowa Konstantej
Krzepki mały wojownik.
Kamienna misa!
W boju nadaje się znacznie lepiej od zwykłej wełny.
Niechaj Njord nas prowadzi.
Nieodzowna część chwalebnej łodzi.
Miecz z pszczelego tyłka.
Wojownik nie siedzi.
Żołnierzu, baczność!
Pusty stół to godny pożałowania widok. Złupmy coś!
Skromny łup.
Nie wolno nam zapomnieć o poległych towarzyszach.
Idź i zbieraj wojenne łupy.
Dla ochłody po gorącej bitwie.
Napełnienie czymś warzywa nie zamieni go w mięso.
Pachnie mięsem. Uszczknę sobie kawałeczek.
To nie pokarm.
Byłaby z tego godna ofiara dla bogów!
Soczysta zieleń.
Radość dla mych oczu!
Może to dar od Wenus?
Niech to! Zamknięte na fest!
Pełno miejsca dla mych przynęt!
Ten szlachetny filar wiele dla nas wytrzymał.
Odbudujemy!
Chwalebny symbol naszej wytrwałości!
Ten szlachetny filar wiele dla nas wytrzymał.
Jakże nisko upadają wielcy.
Nie upadnie nawet podczas Ragnaroku.
Rozpoczęto budowę!
Rozpoczęto budowę!
Nic nie pasuje lepiej do mięsa, niż więcej mięsa!
Wygląda znakomicie, ale nie zapewnia żadnej ochrony.
Pianki na mięsie... dziwny wybór, ale jednak smaczny!
Wojowniczka nie robi sobie „przerwy na herbatę”.
Azaliż godna jestem dobyć broni tak wspaniałej?
Pochłonęły go płomienie.
Uczta godna Walhalli.
Uczta godna Wielkiej Sali!
Nie jest godne, by zająć tu miejsce.
Mądry łowca dba o swoje narzędzia.
Ten zwój skrywa sekrety rybołówstwa!
Moja broń wędkarska nie będzie miała sobie równych!
Opowieść o tych ciągutkach winna być przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Przerażające ptaszysko. Ale ja się nie lękam!
Wyrośnie z niego straszliwy wojownik.
Albo ty, albo ja, ptaszyno.
To jajo nie przetrwałoby zimy na Północy.
Walcz o wolność, ptaszyno!
Zrodzony w płomieniach! No, chyba że się go wcześniej ugotuje.
Została ledwie chwila do narodzin nowego życia.