Słowa Konstantej
Albo on, albo ja.
Okropieństwo.
Świetnie. Teraz maja ogień.
Wspaniale. Postaram się nie wydać go od razu.
Te świnie stają się coraz bardziej przebiegłe.
Ktoś bardziej miłujący przyrodę może byłby w stanie do czegoś ją wykorzystać.
Hmm, wygląda na to, że powinna być w ziemi.
To nie jest zbyt pożądany widok.
Hurra.
Narzędzie perfekcjonisty.
Marna próba oszukania mniej wprawnego umysłu.
Ciepło sprawiło, że nada się do spożycia.
Naprawdę mam założyć ten wynalazek?
Zupełnie zwyczajna roślina.
Jeszcze rośnie.
Gotowe.
Upał zwyciężył.
Myślę, że ona bawi się nieco zbyt dobrze.
Ktoś tu naprawdę lubi konie.
Trochę to przestarzałe.
Muszę przyznać, że dosyć nietuzinkowy.
to chyba nie jest ktoś, komu można zaufać...
sporo tu podpala.
Witaj, .
cierpi na niedobór serca.
Złowrogi morderca! Dopadnę cię!
przywołuje zagubione dusze na powrót do świata żywych.
Coś się w tobie zmieniło.
Dyniak? Chwila, niemożliwe.
Ach, to czwórka trefl!
Niewielkie narzędzia ręczne. Urocze.
Ostrożnie, proszę pani. Wiem, jak to się kończy.
Zdaje się, że będzie musiała poczekać. Chociaż raz.
Ona nie pojmuje pełni mocy, z którą igra.
Ostrożnie, proszę pani. Wiem, jak to się kończy.
Zdaje się, że będzie musiała poczekać. Chociaż raz.
Przynajmniej nie śmierdzi tak jak inne środki transportu.
Przynajmniej nie śmierdzi tak jak inne środki transportu.
Hmpf. Chyba postawiła go tam celowo.
Ostrożnie, proszę pani. Wiem, jak to się kończy.
Zdaje się, że będzie musiała poczekać. Chociaż raz.
Ostrożnie, proszę pani. Wiem, jak to się kończy.
Zdaje się, że będzie musiała poczekać. Chociaż raz.
Ostrożnie, proszę pani. Wiem, jak to się kończy.
Zdaje się, że będzie musiała poczekać. Chociaż raz.
To... wygląda, jakby mogło zrobić krzywdę.
Trzymam ją obok zegarka i grzebienia kieszonkowego.
Po prostu urocza.
Tylko żadnego siadania na moim ramieniu. Rozumiemy się?
Daje trochę teatralny efekt, nie uważasz?